fot. pixabay.com

Rząd chce ułatwić rozpad małżeństw?

W tym tygodniu Sejm zajmie się rządowym projektem noweli Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, dotyczącym rozwodów pozasądowych. Propozycja zakłada, że małżonkowie będą mogli sformalizować zakończenie związku w urzędzie stanu cywilnego. Byłoby to możliwe pod określonymi warunkami.

W myśl rządowego projektu noweli Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, dotyczącego rozwodów pozasądowych, który zakłada możliwość zakończenia związku w urzędzie stanu cywilnego, małżonkowie m.in. musieliby mieć co najmniej roczny staż małżeński, nie mieć wspólnych małoletnich dzieci, a ich pożycie musiałoby ulec całkowitemu i trwałemu rozkładowi.

Były wiceminister sprawiedliwości, poseł Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości, powiedział, że takie rozwiązanie jest niekonstytucyjne, bo małżeństwo znajduje się pod szczególną ochroną.

– Zerwanie tego związku znajduje się pod specjalnym nadzorem państwa, również z możliwością zapobieżenia temu planowi. Stąd też taki, a nie inny kształt procedury rozwodowej w polskim prawie, która również zakłada mediację, poszukiwanie porozumienia i być może zmianę decyzji małżonków co do rozwodu. Przeniesienie tego typu decyzji na zwykłe oświadczenia składane przed urzędnikiem jest w mojej ocenie – po pierwsze – niekonstytucyjne. Po drugie, biorąc pod uwagę kryzys demograficzny, państwo powinno szukać sposobów na wspieranie rodziny, również wspieranie małżonków w tym, by ich związki małżeńskie były trwałe – wskazał Sebastian Kaleta.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że w przyszłości małżeństwo będzie można rozwiązać również u notariusza.

Rozwody pozasądowe funkcjonują już w kilku europejskich krajach, m.in. we Francji, na Łotwie, w Hiszpanii i we Włoszech.

RIRM

drukuj