Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić tzw. pokoje narodzin. Senator S. Karczewski: To zagrożenie dla rodzących kobiet
Ministerstwo Zdrowia zapowiada tworzenie tzw. pokoi narodzin w szpitalach, w których zamknięte zostały oddziały położnicze. Mają to być specjalnie wydzielone pomieszczenia, w których dyżury będą pełnić położne.
Polki – jak przekazał wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski – nie będą rodziły na SOR-ach. Każda ciężarna kobieta ma mieć odbierany poród w szpitalu z oddziałem położniczym lub w nowo tworzonych pokojach narodzin w lecznicach, w obrębie których porodówki działały wcześniej.
Pomysł ministerstwa krytykuje senator PiS-u Stanisław Karczewski. Jego zdaniem zaszkodzi on kobietom, u których wystąpią trudności przy porodzie.
– Są też takie sytuacje, w których podtrzymywane są ciąże i są porody dużo trudniejsze, a trudności pod względem medycznym, lekarskim i położniczym wymagają naprawdę największego stopnia specjalizacji, doświadczenia i może to stanowić bardzo duże zagrożenie do kobiet, które już rodzą. Także ja jestem absolutnym przeciwnikiem. Powinny być oddziały, oddziały z pełnym dostępem do sali operacyjnej, gdzie można w każdej chwili wykonać cięcia cesarskie. W tej chwili w Polsce bardzo dużo porodów rozwiązywanych jest właśnie cięciem cesarskim, więc takie pokoje, takie miejsca na porody, są zupełnie chybione, nietrafione i to szkodliwy pomysł – zwraca uwagę senator Stanisław Karczewski.
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w Polsce w ub. r. zamknięto 26 oddziałów położniczych. Tworzenie w zamian za nie tzw. pokoi narodzin ma umożliwiać rozporządzenie, które ma zostać wydane do końca tygodnia.
Resort podkreśla, że rozwiązanie ma służyć zapewnieniu bezpieczeństwa kobietom w ciąży, a porody będą się tam odbywały incydentalnie, jeśli kobieta nie zdąży dojechać do szpitala z porodówką.
CZYTAJ TAKŻE
Małopolska: wadowicki szpital zamierza zawiesić działalność porodówki i oddziału noworodków
RIRM




