Z. Ziobro z azylem na Węgrzech?
Czy Zbigniew Ziobro otrzymał azyl na Węgrzech? Takie spekulacje pojawiają się w mediach. Nikt dotąd ich nie potwierdził. Były minister sprawiedliwości jest ścigany za rzekome nieprawidłowe zarządzanie Funduszem Sprawiedliwości. Tymczasem Waldemar Żurek nie wypłaca setek milionów złotych dla tych, którzy pomagają ofiarom przestępstw.
Według jednego z węgierskich portali tuż przed Bożym Narodzeniem rząd w Budapeszcie przyznał azyl dwóm obywatelom Polski. Temat podchwyciły prorządowe media sugerując, że chodzi o Zbigniewa Ziobro i jego żonę. O doniesienia został zapytany premier Donald Tusk.
– Ja nie wiem, komu tam Orban dał azyl – powiedział szef rządu.
– Mam przypuszczenia, ale takie same, jak wy – dodał Donald Tusk, dopytany, czy ma jakieś przypuszczenia co do tożsamości azylantów.
Dotąd nikt nie potwierdził informacji, że azyl otrzymał były minister sprawiedliwości. W tej sprawie do MSZ został wezwany ambasador Węgier. Dyplomata nie podał nazwisk osób objętych ochroną. Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, krytykuje węgierski rząd.
– Wiemy, że wobec dwóch osób takie azyle są udzielone. Czy to jest zgodne z prawem unijnym? Moim zdaniem nie, dlatego, że mamy Europejski Nakaz Aresztowania i wszystkie kraje Unii powinny go respektować – stwierdził szef resortu sprawiedliwości.
Za Zbigniewem Ziobrą nie ma jednak wystawionego ENA. Politycy Prawa i Sprawiedliwości również nie potwierdzają informacji o azylu, podobnie jak Kancelaria Prezydenta. Błażej Poboży, doradca Karola Nawrockiego, powiedział, że były minister sprawiedliwości jest zmuszony do ukrywania się.
– To niedobrze, że politycy opozycji w Polsce, którzy są prześladowani politycznie, muszą szukać bezpiecznego schronienia w innych państwach Unii Europejskiej przed represyjną, opresyjną polityką Donalda Tuska – zaznaczył Błażej Poboży.
Niepotwierdzone informacje o azylu komentują politycy koalicji rządowej.
– Jeżeli politycy PiS-u twierdzą, że pan Ziobro musi ubiegać się o azyl na Węgrzech, to znaczy, że wydali już na niego wyrok, że jest winny, bo musi uciekać, bo coś przeskrobał w Polsce – ocenił zastępca szefa Kancelarii Premiera, Jakub Stefaniak z PSL.
– Naprawdę byłoby lepiej, gdyby stanął przed wymiarem sprawiedliwości i pokazał, jak te wszystkie historie wyglądały z jego punktu widzenia – stwierdziła poseł Joanna Kluzik-Rostkowska z Koalicji Obywatelskiej.
Prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobro kilkadziesiąt zarzutów za rzekomo nieprawidłowe zarządzanie Funduszem Sprawiedliwości. Najpoważniejszy z nich dotyczy założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Grozi za to nawet 25 lat więzienia. Prokuratura wnioskuje też o trzymiesięczny areszt dla Zbigniewa Ziobry. Prof. Mieczysław Ryba przypomina jednak o stanie zdrowia byłego ministra sprawiedliwości.
– Musimy pamiętać, że mamy do czynienia z człowiekiem schorowanym, który jest poddany bardzo skomplikowanej, trudnej terapii – zwrócił uwagę komentator polityczny.
Posiedzenie sądu w sprawie aresztu zaplanowane jest na czwartek. Poseł Michał Wawer z Konfederacji uważa, że władzy chodzi tylko o tzw. gonienie króliczka.
– W nas nie budzi entuzjazmu uciekanie przed polskim wymiarem sprawiedliwości za granicę, ale jednocześnie nie widzimy też żadnego powodu, żeby ewentualna ucieczka Zbigniewa Ziobry miała wstrzymywać jakikolwiek proces sądowy – ocenił polityk.
Tymczasem obecne Ministerstwo Sprawiedliwości nie realizuje wypłat z Funduszu Sprawiedliwości. Według Wirtualnej Polski Fundusz ma na koncie prawie 600 mln zł, ale nie rozstrzyga konkursów. Organizacje zajmujące się pomocą ofiarom przestępstw zostały bez finansowania. Zbigniew Ziobro w internetowym wpisie atakuje Waldemara Żurka.
„Co roku Fundusz przekazywał na taką pomoc setki milionów złotych. Ale przyszedł oszalały z nienawiści Waldemar Żurek i ukradł te pieniądze ofiarom przemocy. Przetrzymuje na koncie Funduszu już 600 mln zł, bo zajęty jest ściganiem opozycji zamiast pomagać ludziom” – zaznaczył poseł PiS.
Gdy byłem ministrem, Fundusz Sprawiedliwości, wbrew obrzydliwym kłamstwom Tuska i Giertycha, pomagał setkom tysięcy ofiar przemocy. Stworzyliśmy pierwszą w Polsce sieć ośrodków wsparcia, gdzie zgłaszały się prześladowane kobiety z dziećmi, ofiary napadów, pobić i wypadków.…
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) January 9, 2026
Minister Waldemar Żurek tłumaczy się brakami kadrowymi w resorcie i działaniami poprzedników.
– Mamy zalecenia Krajowej Administracji Skarbowej. Mamy zalecenia prokuratury. Musimy te wnioski zrobić bardzo dokładnie – zaznaczył szef resortu sprawiedliwości.
Zdaniem opozycji urzędnicy przestraszyli się odpowiedzialności za rozstrzyganie konkursów po nagonce za decyzje z czasów Zbigniewa Ziobry. Jest efekt mrożący – stwierdził poseł Paweł Jabłoński z PiS.
– Urzędnicy się bali podejmować decyzje, więc pan Żurek zlecił to jakiejś zewnętrznej firmie – zresztą za milion złotych. Ta firma zwróciła się zresztą do pani Karoliny, która ma zarzuty w tej sprawie stawiane politycznie przez Żurka – zwrócił uwagę parlamentarzysta.
Minister Waldemar Żurek nie wyklucza, że aby Fundusz mógł znów dobrze funkcjonować potrzebna będzie zmiana ustawy, np. przeniesienie decyzji o dzieleniu pieniędzy na poziom samorządu.
TV Trwam News



