fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Z. Ziobro: Nasze rozwiązania dotyczące wyborów dają wszystkim równe szanse

Nasze rozwiązania dotyczące przeprowadzenia wyborów prezydenckich dają wszystkim kandydatom równe szanse – podkreślił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem rząd proponując drogę korespondencyjną, wyszedł naprzeciw politykom opozycji, jednak ci dążą do „wywoływania chaosu”.

Minister sprawiedliwości na dzisiejszej konferencji zwrócił uwagę, że wybory są konieczne. Jak zaznaczył, zostały „zakreślone przez polską Konstytucję, której autorem był niejaki pan prezydent Aleksander Kwaśniewski” i niektórzy z tych, którzy krytykują dziś rząd za realizację jej zapisów.

Jak przypomniał, ze strony jednego z liderów Zjednoczonej Prawicy, szefa Porozumienia Jarosława Gowina padła propozycja zmiany Konstytucji poprzez wydłużenie kadencji prezydenta i zorganizowanie wyborów za dwa lata.

Dodał, że opozycja jednak konsekwentnie odrzuciła tę propozycję.

„Nie pozostało nam nic innego, jak szukać rozwiązań, które pozwolą zapewnić ciągłość funkcjonowania państwa i zapobiec chaosowi, jaki nieuchronnie nastąpiłby, jeśli nie byłoby prezydenta” – powiedział.

„Bez prezydenta państwo nie może działać. Prezydent jest kapitanem na statku. Zwłaszcza kiedy statek jest na wzburzonych falach morza, kiedy jest duże zagrożenie dla zdrowia i polskiej gospodarki, nie możemy sobie pozwolić na funkcjonowanie bez prezydenta czy bez prezydenta, który ma jasną legitymację demokratyczną” – podkreślił Ziobro.

Według ministra rząd, proponując drogę korespondencyjną, wyszedł opozycji naprzeciw. Jak zaznaczył, taka ścieżka wyborcza jest realizowana w różnych krajach europejskich.

„Ta propozycja też została odrzucona” – dodał.

Jego zdaniem politycy dążą do wywołania chaosu, do tego, żeby „statek był bez kapitana”.

„Nie możemy do tego dopuścić, dlatego zaproponowaliśmy takie rozwiązania, które są w tej nadzwyczajnej sytuacji możliwe, i naszym zdaniem są to dobre rozwiązania, które gwarantują równe szanse wszystkim kandydatom przeprowadzenia wyborów prezydenckich” – podkreślił.

Dopytywany, czy terminem wyborów będzie 10 maja, odparł: „To czas pokaże”.

Ustawą dotyczącą głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zajmuje się parlament. We wtorek zajęły się nią trzy senackie komisje: ustawodawcza, praw człowieka, praworządności i petycji oraz komisja samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Wysłuchały opinii ekspertów i przedstawicieli różnych instytucji, m.in. Państwowej Komisji Wyborczej. Przewodniczący PKW Sylwester Marciniak ocenił, że na podstawie tej ustawy 10 maja nie uda się przeprowadzić wyborów. Komisje mają zająć stanowiska 4 maja. Posiedzenie plenarne Izby zaplanowane jest na 5-6 maja.

PAP

drukuj