Trudna sytuacja chrześcijan w Ziemi Świętej – dramat, o którym milczy świat. Pos. dr B. Wróblewski: Istnieje realne zagrożenie zniknięcia wspólnot chrześcijańskich z Jerozolimy
Sytuacja chrześcijan w Ziemi Świętej jest dramatyczna – alarmuje dr Bartłomiej Wróblewski. Polityk i konstytucjonalista w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mówi wprost o systemowym marginalizowaniu, narastającej przemocy i realnym zagrożeniu zniknięcia chrześcijańskich wspólnot z Jerozolimy.
Pos. Bartłomiej Wróblewski zwraca uwagę, że trudna sytuacja chrześcijan w Ziemi Świętej, ich emigracja z Izraela i Palestyny, nie są wyłącznie skutkiem wojny. Dochodzi do tego presja administracyjna, dodatkowe podatki oraz utrudnianie działalności gospodarczej i społecznej wspólnot chrześcijańskich.
– Istnieją działania władz izraelskich oraz organizacji izraelskich, skrajnych środowisk w Izraelu, które robią wszystko, żeby chrześcijan z Jerozolimy i Ziemi Świętej usunąć, zmarginalizować. Mamy działania państwowe, administracji państwa, administracji samorządowej w Jerozolimie, mamy wsparcie dla absolutnie skrajnych fundamentalistycznych organizacji i religijnych i nacjonalistycznych, ultraortodoksyjnych i nacjonalistycznych, czyli świeckich ze strony państwa i te organizacje prowadzą takie działania – zauważa gość „Aktualności dnia”.
Dr Bartłomiej Wróblewski zaznacza, że chrześcijanie są tam „najsłabszym ogniwem. Nie mają siły politycznej, nie odpowiadają agresją i nie tworzą bojówek, dlatego są celem narastającej fali przemocy, a ta – jak mówi – przekroczyła już wszelkie granice.
– Tych ataków są już nie dziesiątki czy setki, ale tysiące. Niemalże każde wyjście księdza, popa, siostry zakonnej w Starym Mieście, w Jerozolimie jest związane z ryzykiem obrażenia, oplucia. Malowane są nieprzyjazne napisy na budynkach kościelnych czy nawet chrześcijańskich – dodaje.
To codzienność, którą mierzą się chrześcijanie, dlatego coraz więcej osób – zwłaszcza młodych – decyduje się na wyjazd. Jak relacjonuje dr Bartłomiej Wróblewski, wg przedstawionych badań ponad połowa chrześcijan poniżej 45. roku życia myśli o opuszczeniu Ziemi Świętej. Jak zauważa gość „Aktualności dnia” – za kilkadziesiąt lat chrześcijan może już tam po prostu nie być.
– Dwa tysiące lat obecności chrześcijan w Ziemi Świętej jest teraz pod wielkim znakiem zapytania. Podobne procesy – to też trzeba uczciwie powiedzieć – przebiegają po stronie palestyńskiej. Jeszcze 100 lat temu w Betlejem 80 proc. mieszkańców to byli chrześcijanie. Dzisiaj to jest to około 10 proc. Obecność chrześcijan, także w tej części palestyńskiej, jest coraz mniejsza. Naszym obowiązkiem jako chrześcijan jest po pierwsze ujmowanie się za naszymi siostrami i braćmi w wierze, a po drugie oczekiwanie cywilizacyjnego standardu związanego z zapewnieniem wolności religijnej dla wszystkich – mówi dr Bartłomiej Wróblewski.
Cala rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




