
fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/platnosc-karta-kredytowa-za-zakupy_12374518.htm#fromView=search&page=1&position=21&uuid=f3842d80-0a60-42b1-a29e-1374e1143f2b&query=sklep+p%C5%82aci%C4%87
Droższe niż rok temu. Polacy szykują się na kosztowne święta Bożego Narodzenia
To będą drogie święta. Ceny wielu produktów są naprawdę bardzo wysokie. Posłowie PiS podkreślili, że świąteczna drożyzna to efekt rządów Donalda Tuska.
Choć inflacja spadł poniżej celu inflacyjnego NBP i wynosi obecnie 2,4 procent, to nie oznacza, że ceny na sklepowych półkach będą spadać.
– Wskaźnik inflacji, którym się posługujemy, jeżeli ona spada, oznacza, że koszyk cen dóbr konsumpcyjnych rośnie wolniej, niż rósł w poprzednich miesiącach – czyli wzrost w skali rocznej jest mniejszy, natomiast jest to cały czas inflacja, cały czas jest to wzrost cen. By mówić o spadku cen, musielibyśmy mieć do czynienia z deflacją, czyli to jest stan, który we współczesnym systemie monetarnym zdarza się ekstremalnie rzadko – mówił Krzysztof Kolany, analityk rynków finansowych i gospodarki.
Rządzący już chwalą się sukcesami.
– Gdy dwa lata temu przejmowaliśmy władzę od Prawa i Sprawiedliwości, zastaliśmy gospodarkę w stagnacji. Dziś Polska to najszybciej rosnąca duża unijna gospodarka ze wzrostem PKB sięgającym niemal 4 procent. Rosną wynagrodzenia, rosną inwestycje, spada za to bardzo szybko inflacja – oznajmił Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.
Jednak rzeczywistość wielu polskich rodzin jest zupełnie inna. Najnowsze badania mówią, że 69 procent Polaków ma zamiar ograniczyć wydatki świąteczne, najczęściej przez korzystanie z promocji, rezygnację z zakupu nowych ozdób czy ubrań oraz samodzielne przygotowanie posiłków.
„Drożyzna! Prawie 7o proc. Polaków w tym roku ograniczy swoje wydatki świąteczne z uwagi na wzrastające koszty życia. Polacy mówią: stać nas na mniej. Zbliżają się #DrogieŚwięta Myślicie, że Donald Tusk i jego ludzie zastanawiają się nad tym” – napisał Jarosław Kaczyński, prezes PiS.
Drożyzna! Prawie 70% Polaków w tym roku ograniczy swoje wydatki świąteczne z uwagi na wzrastające koszty życia. Polacy mówią: stać nas na mniej. Zbliżają się #DrogieŚwięta
Myślicie, że Tusk i jego ludzie zastanawiają się nad tym? pic.twitter.com/zwP6r35qMg— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) December 21, 2025
Premier Donald Tusk mimo to jest już w świątecznym nastroju.
– Dzieci prosiły, żebym nie śpiewał tylko, żebym coś zagrał i żeby to nie było Wśród nocnej ciszy! No to ćwiczę przed Wigilią – wskazał premier RP.
O rosnące ceny i ograniczanie wydatków został zapytany Rafał Kasprzyk z Polski 2050.
– To bardzo dobrze, że ograniczamy wydatki. Bardzo dobrze, iż chcemy wykorzystywać te ozdoby, które były rok temu, dwa lata temu. Bardzo dobrze, że możemy w ten sposób zaoszczędzić również pod względem takiej planety, iż nie kupujemy nowych rzeczy, nie wyrzucamy, nie generujemy stosu śmieci. To jest bardzo fajna rzecz – odparł Rafał Kasprzyk.
Rzeczywistość wielu polskich rodzin już taka fajna nie jest. Politycy PiS pytali Polaków na jednym z warszawskich targowisk, czy rzeczywiście, jak przekonuje premier Donald Tusk, drożyzna się skończyła.
– Nie, to nie odczułam i to będą droższe święta niż rok temu. Dopiero zaczęły się drożyzny. Będą droższe, bardzo drogie. Jak są duże rodziny, to wie pan, ciężko – mówiła kobieta.
Zdaniem polityków PiS za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest premier i jego ekipa.
– Drożyzna, drożyzna tych świąt, a za nią odpowiedzialny jest Donald Tusk, za nią odpowiedzialny jest minister Andrzej Domański, za to wszystko odpowiedzialna jest polityka rządu Donalda Tuska – akcentował Tobiasz Bocheński, europoseł PiS.
– Rząd Prawa i Sprawiedliwości zostawił tarcze, które dotyczyły energetyki, ciepłownictwa, ale również VAT na żywność, który był obniżony do niezbędnego minimum. Ten rząd podjął decyzję o tym, aby to zmienić, wycofać się z tych rozwiązań i te efekty widzimy właśnie poprzez to, że taka decyzja rządu Donalda Tuska została podjęta – zauważył Piotr Müller, europoseł PiS.
Rosną nie tylko ceny żywności ale też woda, opłaty za wywóz śmieci czy kanalizację. Wzrosną także koszty ogrzewania i energii elektrycznej.
TV Trwam News



