
Święta droższe niż przed rokiem
Święta wielkanocne będą droższe niż przed rokiem. Polacy wskazują na rosnące ceny m.in. jaj i mięsa. Eksperci podkreślają, że obserwujemy efekty wysokich cen energii elektrycznej i wysokich cen paliw.

Święta wielkanocne będą droższe niż przed rokiem. Polacy wskazują na rosnące ceny m.in. jaj i mięsa. Eksperci podkreślają, że obserwujemy efekty wysokich cen energii elektrycznej i wysokich cen paliw.

Wicemarszałek województwa lubelskiego, Marek Wojciechowski, ocenił, że jeśli VAT na żywność nie zostanie obniżony, to nadchodzące święta będą najdroższe w historii. Obniżenia tego podatku z 5 do 0 proc. do końca bieżącego roku chce opozycja.

W lutym 2026 roku zakupy produktów codziennego użytku w sklepach detalicznych zdrożały średnio o 3,8 proc. rok do roku – wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. W tym czasie ceny samej żywności poszły w górę o 3,4 proc.

W ubiegłym roku codzienne zakupy zdrożały średnio o 4,2 proc., a ceny samej żywności wzrosły o 3,6 proc. – wynika

Rekordowa liczba Polaków planuje na początku obecnego roku podjąć pracę dorywczą. Taki zamiar deklaruje co czwarty polski obywatel – wynika z badania Wskaźnik Pracy Dorywczej. To najwyższy wynik w historii ankiety.

Opozycja alarmuje, że obecny rok przyniesie Polakom wyraźny wzrost kosztów życia.

To będą drogie święta. Ceny wielu produktów są naprawdę bardzo wysokie. Posłowie PiS podkreślili, że świąteczna drożyzna to efekt rządów Donalda Tuska.

W listopadzie ceny artykułów codziennego użytku były wyższe średnio o 4,2 proc. rok do roku, ale wzrost cen w sklepach hamuje – wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Eksperci prognozują, że koszyk świątecznych zakupów zdrożeje w ujęciu rocznym o ok. 4 proc.

Energia elektryczna dla polskich gospodarstw domowych – w odniesieniu do naszych zarobków – jest jedną z najdroższych w Unii Europejskiej. Ceny energii rosną też w największym tempie. Dane potwierdzające ten niepokojący trend przytoczył „Nasz Dziennik”.

W sierpniu indeks cen w sklepach detalicznych pokazał, że artykuły tłuszczowe podrożały o 17.7 proc., kawa i herbata o 11 proc, owoce 16,6 proc., słodycze i desery 9.6 proc., nabiał 7,6 proc. Co za tym idzie, inflacja, którą nam się przedstawia na poziomie 2,9 proc., tak naprawdę nie jest adekwatna do wzrostu cen produktów, których używamy na co dzień. Kiedy do tego dojdzie jeszcze wzrost cen energii i czynszu, to naprawdę będzie ciężko spiąć budżety domowe. Do niedawna w przypadku gospodarstw domowych, kiedy dochód był na poziomie najniższego wynagrodzenia, to koszty związane z żywnością, energią i czynszem procentowo dochodziły do 70-80 proc. Wzrost cen podstawowych artykułów o tak dużą skalę przełoży się na to, że wzrost środków, które będziemy musieli przeznaczyć na życie, będzie prawie 100 procentowy – mówił Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Spadek inflacji nie oznacza spadku cen. Ekonomiści ostrzegają, że decyzje rządu i unijna polityka klimatyczna mogą doprowadzić do drastycznego wzrostu inflacji.

Rośnie zadłużenie Polski. Ostrzeżenia o stanie finansów państwa dla rządu Donalda Tuska wysyłają agencje ratingowe.
