Śledztwo w sprawie śmierci B. Skrzypek umorzone przez prokuraturę. Według śledczych stres związany z przesłuchaniem nie miał wpływu na jej śmierć
Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Barbary Skrzypek, wieloletniej współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego.
Barbara Skrzypek była przesłuchiwana w stołecznej prokuraturze 12 marca. Zeznawała w charakterze świadka ws. spółki Srebrna i tzw. dwóch wież. 3 dni później zmarła na zawał.
Politycy PiS-u wiążą jej śmierć z przesłuchaniem i stresem, który jej towarzyszył, a także niedopuszczeniem do przesłuchania jej pełnomocnika przez prokurator Ewę Wrzosek.
Zdaniem śledczych ws. śmierci Skrzypek nie doszło do działań osób trzecich, zgon nastąpił w wyniku zawału, a stres związany z przesłuchaniem nie miał wpływu na śmierć.
Poseł PiS-u, Piotr Kaleta, ocenił, że działania obecnych władz i prokuratury przypominają praktyki stosowane w czasach komunistycznych.
– Historia zatacza koło i mamy do czynienia już z systemem totalitarnym. Biada nam, jeżeli naprawdę nie zaczniemy wszyscy jako naród, jako patriotyczny naród, kochający Boga, kochający Ojczyznę, kochający prawdę, nie zaczniemy działać. Bo te rzeczy widzimy gołym okiem, one na nikim nie robią jakiegoś wrażenia (na nikim – mam tu na myśli tamtą władzę). Im przede wszystkim powinno zależeć, żeby tę sprawę dogłębnie wyjaśnić. Jeżeli tak się nie dzieje, to znaczy, że po prostu jesteśmy już naprawdę na skraju jakiegoś przesilenia etycznego, do czego nie możemy dopuścić – mówił Piotr Kaleta.
Poseł PiS dodał, że okres rządów Donalda Tuska należy do najbardziej haniebnych w historii Polski.
RIRM



