„Solidarność” apeluje do prezydenta ws. nowelizacji prawa oświatowego: Grozi to wieloletnią destabilizacją systemu oświaty, obniżeniem jakości edukacji, a także dalszym przeciążeniem nauczycieli
Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” wystosował apel do prezydenta Karola Nawrockiego o niepodpisanie nowelizacji ustawy Prawo oświatowe. Podkreślono w nim, że projekt budzi „poważne zastrzeżenia merytoryczne, organizacyjne oraz prawne”. „Jego wdrożenie w obecnej formie grozi wieloletnią destabilizacją systemu oświaty, obniżeniem jakości edukacji, a także dalszym przeciążeniem nauczycieli i dyrektorów szkół, którzy już dziś funkcjonują w warunkach znaczącego obciążenia obowiązkami administracyjnymi i organizacyjnymi” – napisano w apelu.
Sejm przyjął nowelizację prawa oświatowego, która zakłada stopniowe wdrażanie założeń reformy programowej „Reforma26. Kompas Jutra” od września 2026 roku. Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność” sprzeciwił się tej decyzji i zaapelował do prezydenta o weto.
„Projekt tej rozległej reformy, ujęty w druku sejmowym nr 1857, budzi poważne zastrzeżenia merytoryczne, organizacyjne oraz prawne. Jego wdrożenie w obecnej formie grozi wieloletnią destabilizacją systemu oświaty, obniżeniem jakości edukacji, a także dalszym przeciążeniem nauczycieli i dyrektorów szkół, którzy już dziś funkcjonują w warunkach znaczącego obciążenia obowiązkami administracyjnymi i organizacyjnymi” – napisano w apelu.
Oświatowa „Solidarność” zaznaczyła, że nowelizacja wprowadza głęboką zmianę filozofii podstawy programowej, opierając ją na efektach uczenia się.
„Wprowadzenie do podstawy programowej wyłącznie >>oczekiwanych efektów uczenia się<< w miejsce dotychczasowych treści programowych stwarza szereg poważnych zagrożeń dla nauczycieli, zarówno w wymiarze prawnym, metodycznym, jak i organizacyjnym. Przede wszystkim zmiana ta fundamentalnie przenosi ciężar odpowiedzialności za proces kształcenia ze struktury systemu oświaty na pojedynczego nauczyciela. Aby system oświaty funkcjonował prawidłowo, potrzebne jest zaangażowanie w proces edukacyjny uczniów, rodziców i nauczycieli, a nie tylko nauczycieli. Dotychczas to treści programowe stanowiły ramy chroniące nauczyciela przed nadinterpretacjami i arbitralnym ocenianiem. Po ich usunięciu nauczyciel zostaje pozostawiony sam ze zbiorem bardzo ogólnych efektów, które musi osiągnąć, opierając się na własnych interpretacjach, za które będzie później rozliczany lub, co gorsze, w oparciu o interpretacje osób trzecich, które będą mogły uznać, że dany uczeń nie osiągnął oczekiwanych efektów uczenia się” – zwrócono uwagę.
Do ustawy wprowadzono nowe pojęcia pedagogiczne, takie jak „doświadczenia edukacyjne” czy „korelacje międzyprzedmiotowe”, bez ich precyzyjnego zdefiniowania. Takie rozwiązanie – zdaniem autorów apelu – rodzi poważne ryzyko sprzecznych interpretacji, uznaniowości w nadzorze pedagogicznym oraz konieczności częstych nowelizacji.
„Brak jednak jakichkolwiek mechanizmów wsparcia – nie przewidziano dodatkowego czasu, szkoleń ani narzędzi, które umożliwiłyby rzetelne wykonanie tych zadań. W rezultacie nauczyciele otrzymają więcej biurokracji oraz większą odpowiedzialność bez realnych narzędzi, co dodatkowo utrudni im realizację podstawowych obowiązków dydaktycznych. Projekt przyznaje ministrowi edukacji nadmiernie szerokie kompetencje w zakresie określania ramowych planów nauczania, podstaw programowych i wymagań szczegółowych – przy ograniczonej kontroli parlamentu i bez konieczności dogłębnych konsultacji społecznych. Tak daleko idąca centralizacja stwarza ryzyko tworzenia dokumentów niespójnych, nieprzewidywalnych i trudnych do stosowania w praktyce szkolnej, szczególnie w zakresie oceniania opartego na >>miękkich<< i niejednoznacznych kryteriach” – zauważył Krajowy Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”.
W apelu wskazano również na inne zagrożenia wynikające z nowelizacji: usunięcie ustawowego wymiaru godzin wychowania fizycznego, fragmentaryzacja nadzoru pedagogicznego wynikająca z rezygnacji z opiniowania arkuszy organizacyjnych przez kuratoria, wprowadzenie zajęć fakultatywnych bez jasnych zasad finansowania czy zmiany w systemie egzaminów.
„Najpoważniejszym skutkiem reformy będzie jednak wieloletni chaos organizacyjny spowodowany równoległym funkcjonowaniem dwóch podstaw programowych, dwóch systemów egzaminów i dwóch wykazów podręczników przez okres od 6 do nawet 11 lat. Projekt nie przewiduje żadnego wsparcia wdrożeniowego, co grozi znaczącym przeciążeniem szkół oraz zwiększeniem ryzyka błędów” – podsumowano w apelu.
Poniżej publikujemy pełną treść apelu:
Apel KSNiO do Prezydenta RP ws. nowelizacji ust. prawo oświatowe
radiomaryja.pl




