Fot. Autorstwa John Everett Millais, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=6365784

Ks. prof. P. Bortkiewicz: Św. John Henry Newman uczy, czym jest prymat Papieża i czym jest wartość sumienia. To tematy, które pozostają do dziś niezwykle aktualne

Św. John Henry Newman to postać bardzo szczególna i bardzo wyjątkowa. Czasy Johna Henry’ego Newmana to także czasy Soboru Watykańskiego I i bardzo trudnego do zaakceptowania przez wielu dogmatu o nieomylności Papieża. Kardynał Newman wprowadza w tę debatę bardzo mocną rolę sumienia. Jak powiedział papież Benedykt, on uczy, czym jest prymat Papieża i czym jest wartość sumienia. To są tematy, które w jego nauczaniu wybrzmiewają bardzo mocno i pozostają do dziś niezwykle aktualne – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, teolog moralista.

1 listopada uroczyście nadano św. Johnowi Henry’emu Newmanowi tytuł doktora Kościoła. Był on żyjącym w XIX wieku anglikańskim duchownym, który nawrócił się na katolicyzm.

– To postać bardzo szczególna i bardzo wyjątkowa. Myślę, że z wielu względów. Rzeczywiście to jest konwertyta, który został mianowany przez Leona XIII kardynałem, a przez Leona XIV zostaje ogłoszony doktorem Kościoła. Wcześniej oczywiście zostaje beatyfikowany przez Benedykta XVI, kanonizowany przez papieża Franciszka. Rzeczywiście rodzi się pytanie o to, dlaczego. Myślę, że z kilku względów. Zacząłbym może od tego, że czasy Johna Henry’ego Newmana to także czasy Soboru Watykańskiego I i bardzo trudnego do zaakceptowania przez wielu dogmatu o nieomylności Papieża. Kardynał Newman wprowadza w tę debatę bardzo mocną rolę sumienia. Jak powiedział papież Benedykt, on uczy, czym jest prymat Papieża i czym jest wartość sumienia. To są tematy, które w jego nauczaniu wybrzmiewają bardzo mocno i pozostają do dziś niezwykle aktualne – w dobie, w której niejednokrotnie podważamy, kwestionujemy nieomylność Papieża, prymat nauczania papieskiego, kiedy mamy krótko mówiąc kłopoty z magisterium Kościoła – zwrócił uwagę ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.

Duchowny zaznaczył, że św. John Henry Newman doszedł do Kościoła katolickiego w bardzo szczególny sposób.

– Był gorliwym wyznawcą anglikanizmu i widząc pewne mankamenty (…) w swojej wspólnocie, chciał ją niejako zreformować, poszukując tego, co było dla niego źródłem chrześcijaństwa. Docierał do źródeł chrześcijaństwa, do źródeł Tradycji, do źródeł sakramentów, do źródeł liturgii i odkrywając to piękno dziedzictwa chrześcijańskiego, odkrył, że najpełniejszym depozytariuszem tego piękna i tej prawdy jest katolicyzm. Stąd jego konwersja nie jest – powiedziałbym – typowa, to znaczy nie jest oparta na jakimś jednym przeżyciu (…), nie jest emocjonalna, jest głębokim doświadczeniem wiary i prawdy. To jest też ważny element, że dla niego wiara jest doświadczaniem dialogu z Bogiem. To jest oczywiście proste stwierdzenie, bardzo proste, ale za nim kryje się ogromna głębia doświadczenia tego człowieka i refleksji nad doktryną wiary – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Postać św. Johna Henry’ego Newmana stanowi symbol nadziei na pojednanie Kościoła katolickiego i anglikańskiego.

– Takie nadzieje formułował też w sposób mniej lub bardziej wyrazisty papież Leon XIV w czasie uroczystości 1 listopada. Zresztą była obecna też na tych uroczystościach delegacja Kościoła anglikańskiego, bo to jest postać, która przynależy do obu tradycji i jest to postać, która w sposób nie (…) konfliktowy, ale w sposób pewnej ewolucji dochodziła do prawdy, odczytywania tego światła, o które zresztą kardynał Newman się modlił bardzo intensywnie. To światło doprowadziło go do poznania prawdy, do poznania depozytu wiary, prawdy, Tradycji, która znajduje się w Kościele Katolickim i myślę, że właśnie ta postać ma wielkie szanse w autentycznym dialogu ekumenicznym. Ma wielką rolę do spełnienia, że to jest postać, która właśnie ukazuje możliwość konwersji drogą pewnej ewolucji opartej na wysiłku rozpoznania prawdy. Myślę, że warto tutaj podkreślić, że przecież właśnie cała wielkość osobowościowa kardynała Newmana była niewątpliwie kształtowana w tym okresie anglikańskim, bo to właśnie ta otwartość, ta zdolność dostrzegania prawdy, otwartość to było przecież kształtowane w tym okresie. A więc możemy powiedzieć, że jest to postać, która z jednej strony wydobywa walory wspólnoty anglikańskiej, ale jednocześnie pokazuje, że dopełnieniem tego, co dobre i wartościowe, jest Tradycja Kościoła katolickiego – mówił duchowny.

Całość rozmowy z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem TChr jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj