Pos. M. Romanowski: Jeżeli mamy do czynienia z zorganizowaną grupą przestępczą, to po stronie tych, którzy usiłują tego typu szalone zarzuty stawiać
Każdy, kto chociaż trochę obserwuje to, co się dzieje w Polsce, widzi, że mamy do czynienia z pasmem jawnych, ordynarnych przestępstw na szczytach władzy po stronie „koalicji 13 grudnia”. (…) To są ludzie, którzy od prawie dwóch lat dopuścili się wszystkich możliwych przestępstw urzędniczych i przeciwko państwu. Najpierw zawłaszczyli media publiczne, potem prokuraturę, wreszcie sądy. (…) Oni nie mają innego wyjścia. Robią to, żeby nie oddać władzy, bo oddanie przez nich władzy będzie prowadzić ich prosto za kraty – powiedział Marcin Romanowski, poseł PiS, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Prokuratura chce postawić byłemu ministrowi sprawiedliwości, Zbigniewowi Ziobrze, zarzut założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, która miała przywłaszczyć 150 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości. Grupę mieli tworzyć najbliżsi współpracownicy Zbigniewa Ziobro: Michał Woś, Marcin Romanowski oraz Dariusz Matecki. Zdaniem posła Marcina Romanowskiego to absurdalny zarzut.
– Wszystkie czyny, o których mówi prokuratura, działania, które podejmowaliśmy przede wszystkim w ramach Funduszu Sprawiedliwości, były absolutnie legalne, bardzo potrzebne i bardzo efektywne. Jeżeli komuś stawia się zarzut, że przeznaczył środki – w moim przypadku prawie 70 mln zł na ośrodek księdza Michała Olszewskiego – to nie mogę tego inaczej nazwać niż absurdem. (…) Jeżeli mamy do czynienia z zorganizowaną grupą przestępczą, to po stronie tych, którzy usiłują tego typu szalone zarzuty stawiać. To są ludzie, którzy od prawie dwóch lat dopuścili się wszystkich możliwych przestępstw urzędniczych i przeciwko państwu. Najpierw zawłaszczyli media publiczne, potem prokuraturę, wreszcie sądy i mogą sobie pozwolić na takie polityczne nagonki na przeciwników – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Jak dodał, to przywłaszczenie jest w każdym z tych 26 zarzutów.
– Każdy z nich dotyczy tych 25 mln zł dla CBA. Powiedzmy więcej, tam jest bodajże 14 mln zł, które pan minister Ziobro miał przywłaszczyć, a te środki poszły na remont budynku prokuratury, w której odbyła się konferencja, w trakcie której te zarzuty były formułowane. (…) Widziałem na X komentarz, że to chyba pierwsza grupa przestępcza, która kradła pieniądze i przeznaczała je na remont budynków prokuratury w ramach swojej przestępczej działalności – zaznaczył Marcin Romanowski.
Wiceprezes PiS @ZiobroPL w Kanale TAK: Przez całe swoje życie robiłem wszystko, by zwalczać przestępstwa. Nieraz nadepnąłem na odcisk Donaldowi Tuskowi i jego współpracownikom. pic.twitter.com/4OlDUIt1oJ
— Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) October 28, 2025
Gość programu „Polski punkt widzenia” zauważył, że przypadku zarzutów związanych z przekazywaniem środków czy zlecaniem zadań publicznych dla organizacji pozarządowych Roman Giertych z Silnymi Razem prowadzi narrację, że to były ustawiane przetargi.
– To w ogóle nie były żadne przetargi, tam nie było przetargów, tam było zlecanie zadań publicznych. Komisje konkursowe, które miały charakter opiniodawczy rekomendowały, a dysponent, czyli w tamtym wypadku ja, przekazywał te środki według swojego uznania, mogąc się kierować opinią takiej komisji albo nie kierować się i postąpić inaczej. Jeżeli na podstawie takiego stanu prawnego próbuje się twierdzić, że ktoś ustawiał konkursy, decyzje konkursowe, to trudno zachować powagę i traktować poważnie tego typu sformułowane zarzuty – zwrócił uwagę polityk.
Marcin Romanowski wskazał, że z konstrukcji prawa karnego wprost wynika, że zarzut grupy nie może być stawiany w przypadku zarzutów przestępstw urzędniczych.
– Inaczej praktycznie każde przestępstwo urzędnicze musiałoby być kwalifikowane również jako działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. To jest zupełnie inny obszar. Zorganizowane grupy działają poza oficjalnymi strukturami i tworzą te struktury, a jeżeli mamy oficjalne struktury państwa, to najwyżej ktoś może popełnić przestępstwo urzędnicze, działając wspólnie w porozumieniu, ale nie w grupie przestępczej. To jest zrobione tylko po to, żeby podwyższyć zagrożenie karą i żeby zrobić wrażenie medialne. (…) Jeżeli gdzieś możemy szukać mafii, to wśród ludzi, którzy działają bez podstawy prawnej, działają bez właściwego umocowania – podkreślił poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Dlaczego te zarzuty akurat pojawiły się teraz? Bo doszło do ostatecznego przejęcia sądu w postaci likwidacji zasady mechanizmu losowego przydziału spraw – zauważył gość TV Trwam.
– To jest nadużywanie władzy do realizowania swoich celów, które zresztą zostały jasno zdefiniowane. Pan Donald Tusk powiedział, że pan Bodnar za bardzo cywilizowanie to robił, a tak się nie da, w związku z czym robią teraz jeszcze bardziej brutalne prześladowania. Pan Żurek powiedział, że jeżeli oni teraz nie pozamykają nas, to my za chwilę, jak oni stracą władzę, pozamykamy ich. Oczywiście tego nie będą robić politycy, tylko niezależna, legalna prokuratura i sądy. Każdy, kto chociaż trochę obserwuje to, co się dzieje w Polsce, widzi, że mamy do czynienia z pasmem jawnych, ordynarnych przestępstw na szczytach władzy po stronie „koalicji 13 grudnia”. Cała masa prokuratorów, sędziów, posłów, ministrów po prostu idzie teraz na zarzuty, za które wręcz grozi dożywocie. Oni nie mają w pewnym sensie innego wyjścia niż właśnie próbować zamykać kolejnych liderów opozycji, żeby zlikwidować w praktyce jakąkolwiek konkurencję, zastraszyć resztę, żeby nie oddać władzy, bo oddanie przez nich władzy będzie prowadzić ich prosto za kraty – powiedział Marcin Romanowski.
Pan Żurek to minister NIESPRAWIEDLIWOŚCI‼️który nie chce sądów niezawisłych ani niezależnych‼️ Chce za to politycznym palcem wskazywać, kto ma orzekać w konkretnej sprawie, tak by wyrok był „wygodny” dla władzy.
Rząd i minister Żurek nie mają mocy, by przeforsować przez… pic.twitter.com/tMgquI8gCP
— Zbigniew Bogucki🇵🇱 (@BoguckiZbigniew) October 28, 2025
radiomaryja.pl



