fot. PAP/EPA

Prezydent D. Trump przebywa w Azji. Ma spotkać się z prezydentem Chin

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, spotka się z prezydentem Chin. To jeden z najważniejszych punktów jego wizyty w Azji. 

Trwa sześciodniowa podróż prezydenta Donalda Trumpa po Azji. W niedzielę podczas wizyty w Malezji uczestniczył w szczycie Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej. Amerykański przywódca stwierdził, że Stany Zjednoczone przeżywają obecnie złotą erę i są gotowe, by być partnerem w regionie.

– Stany Zjednoczone są z wami w stu procentach i zamierzamy być silnym partnerem i przyjacielem przez wiele pokoleń. (…) Razem stworzymy niesamowity dobrobyt dla narodów po obu stronach Oceanu Spokojnego i wykorzystamy nowe możliwości dla wszystkich naszych obywateli – zapewniał prezydent USA.

Malezja zobowiązała się do inwestycji 70 mld USD w USA w ciągu 10 lat, a Tajlandia do zakupu 80 amerykańskich samolotów za blisko 20 mld USD. Podpisane zostało również porozumienie o zawieszeniu broni pomiędzy Tajlandią a Kambodżą. Donald Trump przypisał sobie sukces za zakończenie krwawego konfliktu na granicy tych państw.

– Premier i ja podpisaliśmy ważną umowę handlową między Stanami Zjednoczonymi a Malezją. Wspólnie uczestniczyliśmy w podpisaniu historycznego porozumienia pokojowego, kończącego działania wojenne między Kambodżą a Tajlandią. Nazywamy je Porozumieniami Pokojowymi z Kuala Lumpur – mówił Donald Trump.

Malezja to pierwsze państwo, które odwiedził Donald Trump. W poniedziałek rozpoczął dwudniową wizytę w Japonii, a w środę wybierze się do Korei Południowej. Zwieńczeniem jego podróży do Azji będzie spotkanie z przywódcą Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinpingiem. W obliczu wojny handlowej z Chinami i zapowiedziami ze strony Pekinu o ograniczeniu dostępności pierwiastków metali ziem rzadkich Donaldowi Trumpowi najbardziej zależy na tym ostatnim spotkaniu.

– Chcemy zadbać o naszych rolników. Mamy wiele do omówienia z prezydentem Xi, a on ma wiele do omówienia z nami. Myślę, że spotkanie będzie udane – ocenił prezydent USA.

Oprócz ostudzenia relacji z Chinami dla Donalda Trumpa ważne jest zakończenie wojny na Ukrainie, a w tym obszarze może pomóc presja Chin na Rosję.

– Bardzo bym chciał, żeby Chiny pomogły nam w sprawie Rosji. Nałożyliśmy na Rosję bardzo duże sankcje. Myślę, że te sankcje będą bardzo dotkliwe i bardzo silne, ale chciałbym, żeby Chiny nam pomogły – oznajmił Donald Trump.

Stany Zjednoczone toczą z Chinami najostrzejszą od dekad wojnę gospodarczą. To właśnie azjatycka podróż Donalda Trumpa może wpłynąć łagodząco na obecną sytuację. Waszyngton liczy na dużą umowę handlową z Pekinem, który złagodzi eksport surowców, a USA otworzą rynek dla chińskich towarów. W grę wchodzą miliardy dolarów i wpływ na globalny handel.

 

TV Trwam News

drukuj