fot. PAP/Radek Pietruszka

R. Bąkiewicz: Deklaracje D. Tuska i Komisji Europejskiej dotyczące paktu migracyjnego trzeba włożyć między bajki

Deklaracje samego Donalda Tuska, ale i Komisji Europejskiej, trzeba włożyć między bajki. Oczywiście mogą być pewne kompromisy czy pewna uległość, chociażby ze względu na działalność Ruchu Obrony Granic i wywołanie (…) pewnych emocji społecznych. Wydaje się, że jeśli nawet dzisiaj będzie następowało cofanie się Komisji Europejskiej, jakieś obiecanki, że pakt migracyjny zostanie na jakiś czas zamrożony, to będzie to służyło jedynie temu, żeby uśpić naszą czujność, dlatego że polityka migracyjna i ten model inżynierii społecznej, który jest przewidziany w ramach działań neobolszewików z Brukseli czy z Berlina, zakłada po prostu zniszczenie narodów – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia „Roty Marszu Niepodległości”, inicjator i lider Ruchu Obrony Granic.

Znów powraca temat paktu migracyjnego i ponownie mamy do czynienia z argumentacją premiera Donalda Tuska i Komisji Europejskiej, jakoby przyjęcie uchodźców wojennych z Ukrainy po rosyjskiej inwazji z 2022 r. miało zagwarantować, że Polskę ominie przymusowa relokacja nielegalnych imigrantów z państw Europy Zachodniej. Robert Bąkiewicz nie wierzy w te zapewnienia.

– Deklaracje samego Donalda Tuska, ale i Komisji Europejskiej, trzeba włożyć między bajki. Oczywiście mogą być pewne kompromisy czy pewna uległość, chociażby ze względu na działalność Ruchu Obrony Granic i wywołanie pewnych emocji społecznych, które – w mojej ocenie –przełożyły się też na pewne emocje w całej Europie. Myślę, że Marsz miliona Brytyjczyków w Londynie był echem naszej aktywności – nie tylko Ruchu Obrony Granic, ale postawy Polaków wobec problemu migracyjnego w ogóle. Wydaje się, że jeśli nawet dzisiaj będzie następowało cofanie się Komisji Europejskiej, jakieś obiecanki (…), że pakt migracyjny zostanie na jakiś czas zamrożony, to będzie to służyło jedynie temu, żeby uśpić naszą czujność, dlatego że polityka migracyjna i ten model inżynierii społecznej, który jest przewidziany w ramach działań neobolszewików z Brukseli czy z Berlina, zakłada po prostu zniszczenie narodów – uważa lider Ruchu Obrony Granic.

Według gościa „Aktualności dnia” dekonstrukcji państw narodowych ma służyć wymieszanie społeczeństw, zniszczenie tożsamości i religii chrześcijańskiej.

– Dokonuje się tego poprzez narzędzie masowej migracji. Tak więc przed tym problemem cały czas stoimy, nie ufamy, nie wierzymy ani Tuskowi, ani jego kolegom z Parlamentu czy z Komisji Europejskiej, szczególnie pani Ursuli von der Leyen. My, Polacy, mamy swój rozum, powinniśmy robić w tej chwili wszystko, żeby zatrzymać pakt migracyjny (…) i żeby odbywało się też to za pomocą pewnej presji społecznej, która będzie wywierana i na rząd, i na Unię Europejską – podkreślił prezes Stowarzyszenia „Roty Marszu Niepodległości”.

Robert Bąkiewicz powiedział, że trudno uwierzyć, iż rząd Donalda Tuska będzie gwarantował Polsce bezpieczeństwo w zakresie migracji. Działacz dodał, że migracja jest jednym z największych zagrożeń, z jakimi mierzą się państwa Zachodu. W Polsce jest ona największym zagrożeniem obok groźby rosyjskiej inwazji.

– Nie możemy pozwolić na to, żeby doprowadzić do jakiegoś armagedonu, który w konsekwencji będzie prowadził do konfliktów społecznych, do niepokojów społecznych i do upadku państwa polskiego, już nie mówiąc o tym, że to będzie prowadziło do islamizacji Polski, (…) do walki z katolicyzmem, z chrześcijaństwem na terenie Polski – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.

Całość rozmowy z Robertem Bąkiewiczem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj