fot. PAP/Tomasz Gzell

PiS i Konfederacja zawiążą pakt senacki?

Prawo i Sprawiedliwość nie wykluczyło paktu senackiego z Konfederacją w wyborach parlamentarnych za dwa lata. Jeden z liderów prawicowej partii, Sławomir Mentzen, zasugerował z kolei, że taki pakt mógłby powstać, ale pod auspicjami prezydenta Karola Nawrockiego. 

Pakt senacki, czyli porozumienie partii przed wyborami do Senatu, sprawdził się już w polskiej polityce. W 2019 roku utworzyły go Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe i Lewica, a w 2023 roku dołączyła do nich Polska 2050. W obu przypadkach partie, które się porozumiały, przejęły władzę w wyższej izbie parlamentu. Teraz pojawił się pomysł, by taki pakt powstał na prawicy i stworzyły go PiS z Konfederacją.

– Są obliczenia, które pokazują, że gdyby na prawicy taki pakt dzisiaj powstał przy tego rodzaju sondażach, prawica miałaby zdecydowaną większość w Senacie. To zawsze jest efekt, który trzeba brać pod uwagę, rozważając tego rodzaju pakty – mówił na antenie Radia Zet poseł Przemysław Czarnek z PiS.

Również prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, przyznał, że jest o czym mówić.

– Pakt senacki to taka koncepcja, która już bardzo dawno funkcjonuje w rozmowach polityków mojej partii. Sądzę, że także innych partii prawicowych. Druga strona zawiera taki pakt i on jest efektywny – zwrócił uwagę Jarosław Kaczyński.

Jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen, pytany o pakt senacki, stwierdził, że może o tym rozmawiać, ale nie z Jarosławem Kaczyńskim.

– Z Jarosławem Kaczyńskim dogadywać się nie zamierzam, bo nie jest to człowiek, który dotrzymuje umów, z którym warto rozmawiać. Natomiast Karol Nawrocki wydaje się bardzo dobrym patronem takiej ewentualnej szerokiej listy – ocenił poseł Sławomir Mentzen.

Prezes PiS odpowiedział, że Menzten nie nadaje się do polityki.

– Łączenie tego rodzaju propozycji z obraźliwymi występami pokazuje tylko, że obecność Mentzena w polityce jest jednak pewnym nieporozumieniem – powiedział Jarosław Kaczyński.

Emocje pomiędzy Sławomirem Mentzenem a PiS-em rosną od dłuższego czasu. Kością niezgody stała się m.in. Deklaracja Polska zaproponowana przez Prawo i Sprawiedliwość. To postulaty gospodarcze, które miałyby się stać płaszczyzną współpracy z Konfederacją. Ta jednak odmówiła podpisu, a Sławomir Mentzen nazwał Jarosława Kaczyńskiego politycznym gangsterem. Czas pokaże, czy mimo personalnych animozji, możliwa będzie współpraca Konfederacji z Prawem i Sprawiedliwością.

TV Trwam News

drukuj