fot. PAP/Radek Pietruszka

Pos. A. Kosztowniak o systemie kaucyjnym: Prawda jest taka, że my za to zapłacimy jako konsumenci

50 groszy od puszki aluminiowej do jednego litra i butelki plastikowej do trzech litrów będzie przerzucone na nas jako konsumentów. Złotówka na opakowania szklane również zostanie przerzucona na nas. Prawda jest taka, że my za to zapłacimy jako konsumenci – zaznaczył poseł Andrzej Kosztowniak z Prawa i Sprawiedliwości, były minister finansów, komentując w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja nowo wprowadzony system kaucyjny.

Od 1 października w Polsce obowiązuje system kaucyjny. Dla wielu jest on niezrozumiały w świetle przepisów dotyczących selektywnej zbiórki odpadów. Podobny system obowiązuje w Niemczech, Danii, Chorwacji i na Litwie. Pojawia się zasadnicze pytanie, kto na tym systemie zarobi, a na kogo spadną koszty.

– Co do oceny tego systemu, będziemy musieli zaczekać, bo prawda jest taka, że póki co możemy oceniać tylko i wyłącznie zapis ustawowy i pewne założenia. Rzeczywiście jest tak, że w Europie ten system wygląda bardzo różnie. Wspomniane państwa mają taki system kaucyjny obok systemu selektywnej zbiórki śmieci. Pamiętajmy, że ten system w żaden sposób nie wyklucza, a chyba w założeniu samego ustawodawcy miał go uzupełniać. Ale pytania są i myślę, że wielokrotnie będziemy sobie je zadawać, bo też zapisy ustawy nie są do końca precyzyjne. Padło pytanie o pieniądze (…), kto za to zapłaci, a kto zyska. Zapłaci za to konsument – zwrócił uwagę poseł Andrzej Kosztowniak.

W myśl ustawy płacić za system kaucyjny ma wytwórca i sprzedawca, jednak wiadomo, że w takich sytuacjach koszty przerzucane są na konsumenta.

– Te 50 groszy od puszki aluminiowej [do jednego litra – radiomaryja.pl] i butelki plastikowej do trzech litrów będzie przerzucone na nas jako konsumentów. Złotówka na opakowania szklane również zostanie przerzucona na nas. Oczywiście będzie się to rozkładało w czasie, kiedy będziemy wykorzystywać te opakowania wielokrotnie. Ale prawda jest taka, [że – radiomaryja.pl] my za to zapłacimy jako konsumenci. Państwo niejako – mówię tutaj o rządzie – odsuwa od siebie ten problem. Nie chce partycypować w tym zakresie, choć pewnie, jeżeli partycypowałoby, to pieniędzmi konsumentów, podatników, najprościej mówiąc. Sytuacja jest taka, że prędzej czy później i tak my za to zapłacimy jako konsumenci. Czy to będzie służyło ochronie środowiska? Mam nadzieję, że tak, bo takie jest założenie i z tym jest trudno dyskutować – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Nie są więc prawdziwe twierdzenia, że jest to system bezkosztowy. Wskutek nowych regulacji wzbogacą się na pewno producenci automatów do zbiórki. Można się spodziewać, że będą to podmioty zagraniczne, ponieważ większość sklepów wielkopowierzchniowych należy do kapitału zagranicznego.

Całość rozmowy z posłem Andrzejem Kosztowniakiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj