
W co gra Białoruś?
Ostrzeżenie dla Polski, zwolnienie więźniów politycznych i zaskakujące słowa o prezydencie USA – Białoruś wykonała w ostatnich dniach kilka gestów, które skłaniają do pytania o intencje Mińska. Eksperci wskazują, że Alaksandr Łukaszenka cały czas jest pod wpływem Moskwy.
Białoruski reżim wypuścił na wolność 52 więźniów politycznych.
– Jestem w szoku, całkowitym szoku, ale oczywiście się cieszę – powiedział były więzień polityczny, białoruski dziennikarz Ihar Losik.
Wśród uwolnionych jest m.in. trzech Polaków oraz ośmiu Białorusinów pracujących dla polskich mediów. To efekt negocjacji, które prowadziły z Mińskiem Stany Zjednoczone. Trzeba jednak zaznaczyć, że uwolnieni więźniowie polityczni musieli opuścić Białoruś.
– Jeśli Donald Trump twierdzi, że jest gotów przyjąć wszystkich uwolnionych więźniów, to spróbujmy wypracować porozumienie, jak lubi mawiać prezydent Trump. Wielkie porozumienie – oznajmił białoruski dyktator, Alaksandr Łukaszenka.
Mińsk zwolnił kilkudziesięciu więźniów politycznych, a Waszyngton zniósł sankcje nałożone na białoruskie linie lotnicze. Jednocześnie Stany Zjednoczone zamierzają przywrócić działalność swojej ambasady w stolicy Białorusi.
– Problem polega na tym, że Alaksandr Łukaszenka często zatrzymuje tych ludzi po to właśnie, by mieć walutę do handlu i to nie jest cywilizowane zachowanie – wskazał szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, Marcin Przydacz.
Rodzi się pytanie, czy strategia USA wobec Białorusi przyniesie pozytywny efekt.
– Białoruś jest reżimem, Łukaszenka więzi Polaków, w tym redaktora Poczobuta. Najpierw musi się skończyć reżim białoruski, potem możemy mówić o jakiejkolwiek demokratyzacji – zaznaczył poseł Paweł Śliz z Polski 2050.
– Pamiętam jeszcze początek lat dwutysięcznych, kiedy wszyscy na Zachodzie mieliśmy nadzieję, że Białoruś da się ucywilizować i przeciągnąć na stronę zachodnią. Szybko okazało się, że cały Zachód w tej sprawie się mylił, więc jeśli jeszcze raz Donald Trump chce podjąć tę próbę, to przekazuję mu: nie uda się – mówił poseł Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
W tym tygodniu Białoruś ostrzegła Polskę przed nadlatującymi rosyjskimi dronami. Mińsk zwolnił ponad 50 więźniów politycznych, a Alaksandr Łukaszenka mówi, że dziś główne zadanie to stać u boku Trumpa i pomagać mu w ustanawianiu pokoju. To wszystko stanowi przejaw białoruskiej dezinformacji – wskazał prezes Instytutu Globalizacji, dr Tomasz Teluk.
– [Białoruś – radiomaryja.pl] jest agresorem, bo jest przecież kompletnie zależna politycznie od Rosji, prowadzi agresywne ćwiczenia wojskowe [„Zapad”] skierowane w NATO, głównie w Polskę i kraje bałtyckie, a z drugiej strony jawi się jako taki kraj, który chce walczyć o pokój. Jest to całkowicie niewiarygodne i fałszywe – zwrócił uwagę ekspert.
Prof. Tadeusz Marczak, politolog, podkreślił, że unormowanie polsko-białoruskich relacji zależy od postawy Mińska.
– Pod warunkiem, że Białoruś zaprzestanie dotychczasowego – jakby to powiedzieć – uczestnictwa w rosyjskiej wojnie hybrydowej z Polską. W tym kontekście najważniejszą sprawą jest przerzucanie przez polską granicę nielegalnych migrantów – zaznaczył politolog.
Białoruś robi to nieustannie od 2021 roku.
TV Trwam News


