Masowa migracja Pakistańczyków na Białoruś może przyczynić się do kolejnego kryzysu na granicy
Na Białoruś może przybyć nawet 150 tys. Pakistańczyków. Takie dane podają media na podstawie dokumentu, jaki Aleksandr Łukaszenka podpisał z Pakistanem.
Dekret dotyczący współpracy z Islamabadem w dziedzinie zatrudnienia opublikowano na oficjalnej stronie z białoruskimi aktami prawnymi. Szczegółowe zapisy porozumienia nie są znane i mają być negocjowane, ale zasadnicze postanowienia raczej się nie zmienią.
Faktyczny cel takich działań stawia pod znakiem zapytania zarobki, jakie mieliby uzyskać Pakistańczycy. Dziennikarze wskazują, że tysiące kilometrów od domu mogą wpływać na porównywalność zarobków Pakistańczyków do zarobków w ich ojczyźnie.
Według ekspertów może to mieć ukryty cel, dlatego należy się przygotowywać na eskalację wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej.
Znając proceder wojny hybrydowej z udziałem służb białoruskich, trzeba na działania Mińska patrzeć ostrożnie i podejrzliwie – uważa poseł PiS, były wiceszef MSWiA, Jarosław Zieliński.
– Cel może być podwójny albo ukryty. To znaczy, że te osoby wprowadzone na Białoruś będą zatrudniane, ale pewnie cel jest też taki, żeby je próbować transportować dalej na zachód przez granicę polsko-białoruską. To jest właśnie ten sam cel – destabilizacja sytuacji na polsko-białoruskiej granicy, na granicy z Unią Europejską. Nie podejrzewam, żeby Pakistańczycy byli skuszeni dobrymi zarobkami. Musimy być na to bardzo wyczuleni i ostrożni, i oczywiście czuwać na granicy, wzmocnić siły i środki, bo rzeczywiście możemy mieć do czynienia z kolejną falą migrantów. Ta próba destabilizacji sytuacji na granicy i dezintegracji terytorium polskiego nie ustała. To jest plan Łukaszenki i Putina – mówi Jarosław Zieliński.
W kwietniu, po spotkaniu władz obu państw, Łukaszenka poinformował, że uzgodnił ze stroną pakistańską utworzenie „mostu powietrznego”, przez który na Białoruś trafi nawet 150 tys. obywateli tego kraju. Tłumaczył to potrzebami rynku pracy.
Jednak z danych portalu Biełsatu wynika, że poziom płac w Pakistanie i Białorusi jest podobny, a sytuacja na białoruskim rynku pracy nie jest na tyle zła, aby ściągać tylu zagranicznych pracowników. Dlatego, według ekspertów, celem Pakistańczyków może być migracja zarobkowa w UE, a władz białoruskich – kontynuacja wojny hybrydowej na granicy z Polską.
RIRM



