Prof. A. Zybertowicz: Środki z KPO nie były wydawane w taki sposób, żeby sprzyjały rozwojowi i konkurencyjności. Obecny rząd robi tak, jakby chciał podciąć skrzydła potencjalnemu rozwojowi Polski
Nawet jeśli nieprawidłowości pod koniec rządów PiS narastały, to skala patologii, z jaką mamy do czynienia w ciągu pierwszego tylko półrocza obecnych rządów, jest znacznie większa. (…) Jestem pełen obaw co do polityki rządzącej koalicji, bo obawiam się, że sposób wydawania środków z KPO może przypominać stosunek rządzącej koalicji do Centralnego Portu Komunikacyjnego. (…) Robią tak, jakby chcieli podciąć skrzydła potencjalnemu rozwojowi Polski – mówił prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, doradca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Afera związana z Krajowym Planem Odbudowy wywołuje poważne pytania o transparentność i odpowiedzialność przy zarządzaniu unijnymi funduszami. Rząd wstrzymał wypłaty dotacji z KPO w reakcji na kontrowersyjne projekty sfinansowane z unijnej kasy.
– Zastanawiam się, jak na te sprawy patrzą ci Polacy, którzy głosowali na obecną koalicję rządzącą, zwłaszcza na Platformę Obywatelską. Sądzę, że Prawo i Sprawiedliwość pod koniec swoich rządów miało na koncie sporo wpadek, sporo nieprawidłowości. (…) Widać było błędne decyzje – na przykład kredyty 2 proc., który miał pomóc osobom chcącym kupić mieszkania, a pomógł najbardziej deweloperom. (…) Nawet jeśli nieprawidłowości pod koniec rządów PiS narastały, to skala patologii, z jaką mamy do czynienia w ciągu pierwszego tylko półrocza obecnych rządów, jest znacznie większa. Mamy do czynienia z komunikacją, która próbuje odwracać uwagę Polaków od tego wszystkiego – wskazał prof. Andrzej Zybertowicz.
Socjolog wskazał, że „w ekonomii istnieje takie pojęcie jak efekt mnożnikowy, że biznesmen czy państwo w roli inwestora wydaje pewną sumę środków, licząc, że one niebawem przyniosą korzyść dla wszystkich”. Z tego punktu widzenia, kluczowe staje się pytanie, czy wydatkowanie środków z KPO rzeczywiście przyczynia się do długofalowego rozwoju i wzrostu konkurencyjności polskiej gospodarki, czy też jest to działanie krótkowzroczne, które zaspokaja bieżące potrzeby, ale nie buduje fundamentów na przyszłość.
Jak zauważa rozmówca, obrońcy obecnych rządów zgadzają się, że środki z KPO nie zostały wydane w sposób, który sprzyjałyby rozwojowi i konkurencyjności Polski na tle innych państw członkowskich Unii Europejskiej.
– Te środki nie były wydawane w taki sposób, żeby sprzyjały rozwojowi i konkurencyjności – stwierdził prof. Andrzej Zybertowicz, zwracając uwagę na nieprawidłowości w sposobie wydatkowania środków publicznych.
Rozmówca podjął temat Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK), który stał się symbolem zawirowań w polityce inwestycyjnej rządu. Jak wskazuje, wciąż nie ma pełnej zgody co do tego, w jakiej formie ten projekt powinien być realizowany, co budzi poważne obawy o potencjalny rozwój Polski.
– Jestem pełen obaw co do polityki rządzącej koalicji, bo obawiam się, że sposób wydawania środków z KPO może przypominać stosunek rządzącej koalicji do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Oni do dzisiaj mówią różne bzdury na ten temat, zakłamują to, co poprzedni rząd zrobił, a nowy prezydent musi wysyłać silny impuls ze swoim projektem legislacyjnym. Robią tak, jakby chcieli podciąć skrzydła potencjalnemu rozwojowi Polski. Rozwojowi, który jest konkurencyjny wobec naszego największego partnera gospodarczego, czyli wobec Niemiec. Zastanawiam się, czy Komisja Europejska, która narzuciła pewne procedury wydawania środków KPO w różnych krajach, nie pomyślała tego tak, żeby te środki nie mogły być wykorzystane jako dźwignie rozwojowe różnych krajów, które mogłyby konkurować z biznesami ze Starej Unii – podkreślił gość Radia Maryja.
Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



