fot. PAP/Tytus Żmijewski

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczyna kontrole poselskie w sprawie KPO. Donald Tusk kłamie, że winę za aferę ponosi PiS

Prawo i Sprawiedliwość rusza z kontrolami poselskimi w sprawie wydatkowania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Są też pierwsze zawiadomienia do prokuratury. Tymczasem premier Donald Tusk znalazł już winowajcę w całej sytuacji – jak zawsze winę za wszystkie porażki Platformy Obywatelskiej ponosi Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość.

Zakup jachtów, luksusowych samochodów, ekspresów do kawy, dofinansowania dla klubów dla swingersów – to tylko niektóre z bulwersujących przykładów wydatkowania środków z KPO.

– Przy tego typu programach zawsze zdarzają się wpadki – mówił Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.

Politycy rządząca koalicja bagatelizuje sprawę.

– Do Polski trafia 270 miliardów złotych z Krajowego Planu Odbudowy, a my rozmawiamy o jednym konkursie, z którego nawet nie rozdysponowano jedynego procenta środków – stwierdził Sebastian Gajewski, poseł Lewicy.

Politycy PiS w tym kontekście przypominają, co rządzący próbują robią wokół środków z Fundusz Sprawiedliwości.  Tu pieniądze trafiały m.in. na wsparcie OSP, Koła Gospodyń Wiejskich czy takich projektów, jak ośrodek wybudowany przez ks. Michała Olszewskiego. Dodatkowo rządzący nie znaleźli środków na wsparcie onkologii. Środków odmówiono m.in. dla dwóch centrów onkologii w Kielcach i Lublinie czy też dla szpitala w Brzozowie.

– Jeden z lekarzy, rezydentów onkologii, wspomniał, że nie było środków finansowych z KPO na fotele, które miały uśnieżyć ból pacjentom onkologicznym. Przypomnę Państwu, że kilka miesięcy temu działania nielegalnej prokuratury dotknęły księdza, który wybudował ośrodek dla osób pokrzywdzonych i za to państwo polskie uruchomiło aparat represji – zauważył Jacek Ozdoba, europoseł PiS.

PiS od dziś rusza z kontrolami poselskimi w sprawie wydatkowania środków z KPO.

– Będziemy sprawdzali zarówno KRS, jak i mapę tych wydatków, aby ustalić wszystkich beneficjentów tych środków. Ustalimy odpowiedź na pytanie, które stawia pół Polski. Czy osoby, które otrzymywały dofinansowania w ramach tego miliarda dwustu milionów złotych, są powiązane z wpłatami na Koalicję Obywatelską albo na kampanię Rafała Trzaskowskiego – oznajmił Tobiasz Bocheński, europoseł PiS.

Mamy do czynienia z oczywistym przestępstwem. Jacek Sasin, były wicepremier i minister aktywów państwowych, złożył zawiadomienie do prokuratury na premiera Donalda Tuska. Wskazał, że to szef rządu odpowiada za to, co się wydarzyło.

– Zabrakło tutaj jego nadzoru jako szefa rządu nad odpowiednimi ministerstwami, które realizowały ten program. Zabrakło również zaplanowania, a to jest już właśnie domena premiera jako tego, który na czele rządu stoi. Zabrakło zaplanowania właściwego sposobu wydatkowania środków z KPO i weryfikacji tych wniosków. To zawiadomienie jest skierowane przeciwko tym urzędnikom państwowym, funkcjonariuszom publicznym, którzy po pierwsze rozpatrywali te wnioski i udzielali dotacji – akcentował Jacek Sasin.

Premier Donald Tusk odpowiedzialnością za aferę obarcza Prawo i Sprawiedliwość.

–  Program finansowania strat polskich hotelarzy, restauratorów, dostawców żywności, czyli tak zwany z tego obszaru, zwanego HoReCa, to jest program, który wymyślił PiS. Ten program odziedziczyliśmy. Odziedziczyliśmy także bardzo poważny problem, czyli dwuletnie opóźnienie. Inaczej niż inne państwa europejskie, mój rząd musiał nie tylko odblokować te środki, ale też stanąć dosłownie na głowie, żeby zdążyć je wydać – próbował przekonywać Donald Tusk.

Premier poinformował też, że we wtorek podczas posiedzenia rządu minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, będzie się tłumaczyła z tego, jak były wydatkowane środki. Jutro też zapadnie decyzja o tym, czy pozostanie ona w rządzie.

TV Trwam News

drukuj