fot. PAP/Paweł Jaskółka

Liga Mistrzów. Domowa porażka Lecha Poznań z Crveną Zvezdą w III rundzie kwalifikacji

W pierwszym meczu trzeciej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów Lech Poznań przegrał na własnym stadionie z Crveną Zvezdą Belgrad (1:3). Mistrzowie Polski rewanż w stolicy Serbii rozegrają 12 sierpnia. 


Do Poznania przyjechał najbardziej utytułowany serbski klub. Crvena Zvezda Belgrad zdobyła osiem mistrzowskich tytułów z rzędu, od ośmiu lat klub regularnie kwalifikuje się do Ligi Europy lub Ligi Mistrzów. Doświadczenie zespołu widać było od początku spotkania rozgrywanego przy ul. Bułgarskiej. Już w 1. minucie Mirko Ivanić posłał zagranie mijające środkowych obrońców. Bruno Duarte „główkował”, ale Bartosz Mrozek wyczuł intencje Brazylijczyka i bez problemu uspokoił sytuację.

Goście bardzo łatwo zdobywali przestrzeń, wprowadzając zamieszanie w szykach obronnych rywali. Tak też było w 9. minucie. Mimo pressingu i agresywnej postawy „Kolejorza” piłka znalazła się w polu karnym pod nogami Cherifa Ndiaye. Ten wycofał do Rade Krunicia. Bośniak precyzyjnie przymierzył, otwierając wynik spotkania.

Z czasem podopieczni Nielsa Frederiksena zaczynali grać coraz śmielej. Tempo meczu przyspieszało i choć Lech próbował kreować kolejne sytuacje, to często brakowało dokładności w poszczególnych elementach gry. Niemniej Crvena Zvezda zaczęła wyczuwać problemy i cofnęła się do defensywy. Po nieco ponad pół godzinie wykorzystali to poznaniacy. Joao Moutinho wypatrzył Mikaela Ishaka i dośrodkował z lewej strony. Szwedzki kapitan natychmiast uderzył, nie dając szans Matheusowi. Jeszcze przed przerwą bliski podwyższenia był Ali Gholizadeh, ale jego strzał z woleja w świetnym stylu odbił brazylijski bramkarz.

Po zmianie stron znów do ataku ruszyli piłkarze z Belgradu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zakotłowało się w polu karnym „Kolejorza”. Z bliskiej odległości uderzał Krunić. Mateusz Skrzypczak próbował wybić piłkę z linii bramkowej. Po analizie systemu VAR okazało się jednak, że obrońca zrobił to za późno (1:2). Przyjezdni tym razem nie odpuścili walki i próbowali dalej naciskać na gospodarzy. Presja opłaciłą się w 73. minucie. Wtedy to piłkę stracił Joel Pereira. Serbowie bardzo szybko znaleźli się w polu karnym, a akcję sfinalizował Duarte. Lech próbował jeszcze odpowiedzieć. Najbliżej tego był Gisli Thordarson. Islandczyk sprytnie wymanewrował obrońców, ale jego uderzenie lewą nogą zostało powstrzymane przez Matheusa.

12 sierpnia mistrzowie Polski będą mieli okazję do rewanżu. Jeśli awansują do ostatniej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, zmierzą się tam z wygranym pary Dynamo Kijów – Pafos FC. Natomiast w przypadku porażki zmierzą się oni w czwartej rundzie kwalifikacji Ligi Europy z belgijskim KRC Genk.

***

Lech Poznań – Crvena Zvezda Belgrad 1:3 (1:1)
Mikael Ishak 34′ – Rade Krunic 9′ 51′ Bruno Duarte 73′

Lech: Bartosz Mrozek – Joel Pereira (82. Robert Gumny), Mateusz Skrzypczak, Antonio Milic, Joao Moutinho – Ali Gholizadeh (64. Filip Szymczak), Antoni Kozubal (71. Gisli Thordarson), Luis Palma, Filip Jagiełło (71 Timothy Ouma), Leo Bengtsson (64. Pablo Rodriguez), Mikael Ishak.

Crvena Zvezda: Matheus – Youngwoo Seol, Rodrigao, Milos Velijkovic, Nair Tiknizian – Felicio Milson (46. Shavy Babicka), Timi Max Elsnik, Rade Krunic, Mirko Ivanic (75. Peter Olayinka) – Bruno Duarte (78. Aleksandar Katai), Cherif Ndiaye (78. Marko Arnautovic).

Żółte kartki: Filip Jagiełło (Lech) oraz Rade Krunic (Crvena Zvezda)

Sport.RIRM

drukuj