fot. wikipedia.org/wiki/Polski_Koncern_Naftowy_Orlen

Pos. M. Małecki o rekordowej liczbie dyrektorów wykonawczych w Orlenie: W ślad za tymi 37 dyrektorami niestety nie idą dobre wyniki firmy

Każdy dyrektor, jeśli trochę się orientuję, ma miesięczną pensję około 70 tys. złotych. Myślę, że ci dyrektorzy już się tam nie mieszczą w gabinetach, na korytarzach. W ślad za tymi dyrektorami niestety nie idą dobre wyniki firmy. Przypomnę, że w 2024 r. Orlen osiągnął zysk netto zaledwie w wysokości 1,38 mld złotych. Dla porównania w 2023 r. Orlen miał zysku netto 21 mld złotych – podkreślił Maciej Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Orlen pobija rekordy. Niestety to nie rekord zysków, ale rekord liczby dyrektorów wykonawczych. Obecnie jest ich trzydziestu siedmiu.

Każdy dyrektor, jeśli trochę się orientuję, ma miesięczną pensję około 70 tys. złotych. Myślę, że ci dyrektorzy już się tam nie mieszczą w gabinetach, na korytarzach. W ślad za tymi dyrektorami niestety nie idą dobre wyniki firmy. Przypomnę, że w 2024 r. Orlen osiągnął zysk netto zaledwie w wysokości 1,38 mld złotych. Dla porównania w 2023 r. Orlen miał zysku netto 21 mld złotych. (…) Dziś mamy tych rekordowych 37 dyrektorów, mamy potężny zarząd Orlenu, tylko oprócz braku wyników jeszcze jest jeden problem, a nawet więcej. Członkowie zarządu Orlenu „boją się jak ognia” komisji sejmowych. Nie potrafią odpowiadać na pytania posłów, nie chcą przychodzić na komisje sejmowe, nie chcą odpowiadać na to, co robią w Orlenie. Również nie potrafią podejmować decyzji dotyczących dużych inwestycji, tak jak to było w poprzednich latach – zaznaczył Maciej Małecki.

Poseł PiS odniósł się również do przeprowadzonej niedawno rekonstrukcji rządu. Donald Tusk postanowił pozbyć się Ministerstwa Przemysłu.

Ministerstwo Przemysłu w Katowicach to była fanaberia Donalda Tuska, która Polaków kosztowała kilkaset milionów złotych. Wyprowadzenie z Warszawy ministerstwa, ulokowanie go w Katowicach – w oddali od innych instytucji – zaszkodziło tym obszarom polskiej gospodarki, które zostały skierowane do Ministerstwa Przemysłu. To była wielka fikcja. (…) Donald Tusk i jego koledzy z „Koalicji 13 grudnia” nie finansowali własnego kaprysu nazwanego Ministerstwem Przemysłu w Katowicach z własnej kieszeni, tylko sfinansowali go z budżetu państwa. Pieniądze, które wydali na Ministerstwo Przemysłu nie trafiły do polskich szpitali, nie trafiły do polskich szkół, nie trafiły na rozwój nauki, zostały przepalone na nieodpowiedzialną decyzję – zwrócił uwagę polityk.

Premier powołał za to nowy „superresort” energii, czyli Ministerstwo Energii.

Na czele tego Ministerstwa Energii, bardzo odpowiedzialnego obszaru polskiej gospodarki, stoi tzw. „super minister”, 32-letni działacz PSL, Miłosz Motyka, który nigdy, nigdzie nie pracował poza albo PSL, albo stanowiskami, na które go rekomendował PSL. To jest człowiek, który jest takim „dzieckiem” partii PSL, jak wielu działaczy. Jego tata gdzieś był zainstalowany w strukturach, gdzieś dostrzegli talent tego pana i go windowali na poszczególne stanowiska – mówił gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z posłem Maciejem Małeckim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj