Campus Polska Przyszłości zawieszony. Donald Tusk chce schować ludzi odpowiedzialnych za porażkę Rafała Trzaskowskiego?
Rafał Trzaskowski zawiesił spotkanie Campus Polska Przyszłości. Wydarzenie przez lata było narzędziem do promocji prezydenta Warszawy i polityków Platformy Obywatelskiej. Zdaniem opozycji, Donald Tusk chce schować twarze odpowiedzialne za porażkę w wyborach prezydenckich.
O zawieszeniu projektu Campus Polska Przyszłości poinformował organizator wydarzenia – prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.
„W tym roku, z powodów dosyć oczywistych, nie możemy zorganizować Campusu Polska Przyszłości w dotychczasowej formule. Bardzo za to przepraszamy, ale obiecujemy, że wrócimy w sierpniu przyszłego roku” – napisał na portalu X Rafał Trzaskowski.
❌ Prezydent Warszawy, Pan @trzaskowski_ poinformował dziś Polaków, iż w bieżącym roku NIE BĘDZIE organizowany Campus Polska Przyszłości w dotychczasowej formule… „z powodów dosyć oczywistych”.
Przepraszam, ale dla mnie te powody nie są OCZYWISTE. Lewicowe organizacje i fundacje… pic.twitter.com/Vnls9xDWkB— Grzegorz Płaczek (@placzekgrzegorz) July 27, 2025
W 2021 roku w czasie pandemii – 12 miesięcy po pierwszej przegranej w wyborach prezydenckich – prezydent Warszawy zaprosił młodych na Campus do Olsztyna. Odbyły się cztery edycje wydarzenia. Na każdej było ponad tysiąc młodych osób. Cel był oczywisty – wskazał socjolog dr Jerzy Żurko.
– Chodziło o to, żeby jakby przygarnąć młodzież do Platformy – zaznaczył dr Jerzy Żurko.
Campus w założeniu miał być wydarzeniem apolitycznym. Główne role odgrywali tam jednak ludzie Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk w 2023 roku promował swój program na wybory.
– Zrobię wszystko, żeby wygrać. Ale nie żeby wam życie urządzać, tylko żeby wolność i demokracja, o którą moje pokolenie walczyło, była też waszym udziałem – przekonywał w 2023 roku Donald Tusk.
Tomasz Grodzki wskazywał na kogo należy głosować w wyborach do Senatu.
– 100 kandydatów, warto na nich zagłosować, nawet jeżeli mi się wydaje, że mój kandydat był może trochę lepszy – mówił ówczesny marszałek Senatu, Tomasz Grodzki z Koalicji Obywatelskiej.
Sławomir Nitras wygłaszał antykościelne hasła.
– Musimy was opiłować z pewnych przywilejów, dlatego że jeśli nie, to znowu podniesiecie głowę – mówił Sławomir Nitras.
Na Campusie w towarzystwie polityków PO młodzież bawiła się przy wulgarnych piosenkach. To była impreza, która miała zmobilizować najmłodszych wyborców na 2023 rok, na wybory parlamentarny – podkreślił socjolog dr Jakub Koper.
– Bardzo mocno oddziaływała na młodzież, na emocje, podtrzymywała taką pewną emocję społeczną, która była na korzyść dla Platformy Obywatelskiej – zauważył dr Jakub Koper.
Według socjologa prof. Jacka Kurzępy ci, którzy jechali do Olsztyna, pochłaniali ten przekaz i po powrocie do domu agitowali na rzecz Platformy. To sukces Campusu.
– Utworzył masę krytyczną, która w czasie wyborów w 2023 roku wspomogła zwycięstwo tzw. koalicji 13 grudnia – wskazał prof. Jacek Kurzępa.
Zastrzeżenia budziły jednak nie tylko wulgarne czy dyskryminujące hasła, ale także finansowanie Campusu. Publiczne środki na organizacje imprezy przekazywały związane z PO samorządy. Wśród donatorów były ośrodki związane z Georgem Sorosem i niemiecka Fundacja Adenauera. Opozycja zawiadamiała prokuraturę o nielegalnym finansowaniu kampanii przez Platformę. Organizatorzy odpowiadali, że Campus nie jest wydarzeniem wyborczym. Choć w tym roku zostało zawieszone, PO liczy, że będzie kontynuowane.
– Dobrze by było, żeby ta inicjatywa w przyszłości wróciła – mówił senator Krzysztof Kwiatkowski z KO.
Opozycja rozpoczęła spekulacje, że Campus został odwołany, aby ograniczyć aktywność Rafała Trzaskowskiego i jego współpracowników, by nie przypominać o porażce Platformy.
– Co robi szczwany, stary, rudy lis – pan premier Donald Tusk? Otóż pozbywa się balastu. Pierwszym balastem był pan Nitras – zaznaczył poseł Krzysztof Mulawa z Konfederacji.
Sławomir Nitras stracił w zeszłym tygodniu funkcję ministra sportu. W sztabie Rafała Trzaskowskiego był jedną z najważniejszych osób.
TV Trwam News




