Holandia: po cyberataku prokuratura odcięta od internetu. Możliwe zakłócenia w procesach
Holenderska prokuratura (Openbaar Ministerie), będąca częścią ministerstwa sprawiedliwości, może pozostać bez dostępu do internetu przez kilka tygodni. Odłączenie od sieci nastąpiło w ubiegłym tygodniu po wykryciu poważnego zagrożenia w jej systemie informatycznym – poinformowały władze instytucji.
Jak przekazał szef działu IT prokuratury Hans Moonen, zagrożenie jest związane z luką bezpieczeństwa w oprogramowaniu Citrix NetScaler. Wewnętrzne śledztwo wykazało, że hakerzy rzeczywiście uzyskali dostęp do sieci i mogli skopiować poufne dane. Trwa dokładne skanowanie i czyszczenie infrastruktury, co może potrwać nawet kilka tygodni.
„Nie możemy sobie pozwolić na ryzyko ponownego podłączenia systemów do internetu, dopóki nie będziemy mieć pewności, że atakujący zostali całkowicie usunięci z sieci” – powiedział Moonen na wewnętrznym spotkaniu z pracownikami, jak relacjonował dziennik NRC.
W związku z awarią ograniczono możliwość pracy zdalnej. Pracownicy prokuratury mogą korzystać z dokumentów jedynie na miejscu, co komplikuje kontakty z adwokatami, sądami i instytucjami nadzorującymi wykonanie kar. Wiele czynności wykonywane jest w formie papierowej, a niektóre rozprawy sądowe rozpoczęły się z opóźnieniem lub zostały odwołane.
Na razie nie wiadomo, czy cyberatak został przeprowadzony z terytorium Holandii, czy spoza kraju.
PAP



