fot. pixabay.com

Wieczorem odbędzie się następna runda rozmów pokojowych na linii Ukraina-Rosja

Rosyjska delegacja udała się do Turcji na negocjacje pokojowe z Ukrainą, które odbędą się wieczorem w Stambule — oświadczył w środę rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow. Będzie to trzecie w tym roku spotkanie przedstawicieli obu państw.

Dmitrij Pieskow powiedział, że wśród tematów dyskusji znajdą się wymiany jeńców i memoranda dotyczące zawieszenia broni. Obie strony wymieniły się takimi propozycjami podczas poprzednich rozmów w czerwcu, ale projekty zawierały rozbieżne warunki. Rosyjskie memorandum było równoznaczne z kapitulacją Ukrainy.

„Naturalnie, nikt nie oczekuje łatwej drogi. Naturalnie, będą to bardzo trudne rozmowy. Projekty (przedstawione przez obie strony) są diametralnie przeciwstawne” – przyznał Dmitrij Pieskow cytowany przez agencję Reutera.

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, poinformował wcześniej, że propozycję dotyczącą trzeciej rundy rozmów złożyła strona ukraińska. Wołodymyr Zełenski zapowiedział w tym tygodniu, że wśród tematów poruszonych podczas negocjacji powinno znaleźć się przygotowanie jego spotkania z przywódcą Rosji, Władimirem Putinem. W. Putin wcześniej odrzucił możliwość spotkania z W. Zełenskim.

Prezydent USA, Donald Trump, zagroził w ubiegłym tygodniu, że jeśli w ciągu 50 dni Moskwa nie zgodzi się na porozumienie, Waszyngton nałoży dotkliwe „sankcje wtórne” na państwa handlujące z Rosją.

Reuters podał jednak, powołując się na trzy źródła zbliżone do Kremla, że W. Putin zignoruje to ultimatum i będzie dalej prowadzić wojnę przeciwko Ukrainie, próbując zmusić Zachód, by zgodził się na jego warunki. Żądania terytorialne Moskwy mogą natomiast rosnąć w miarę postępów rosyjskich wojsk.

Wcześniej w tym roku odbyły się dwie rundy negocjacji między Ukraina i Rosją – obydwie w Stambule, 16 maja i 2 czerwca. Rozmowy doprowadziły do serii wymian jeńców wojennych i zwrotu ciał poległych żołnierzy. Te kwestie humanitarne były jedynymi zagadnieniami, co do których strony zdołały się dotychczas porozumieć.

W swoim memorandum Kreml zażądał wycofania wojsk ukraińskich z czterech obwodów częściowo okupowanych przez Rosję, a także uznania przez wspólnotę międzynarodową okupowanych terytoriów za część Rosji i zniesienia sankcji. Ukraina miałaby rozpocząć demobilizację, ograniczyć liczebność armii, uznać rosyjski za język państwowy i zrezygnować ze wstępowania do sojuszy wojskowych.

Z kolei Kijów w swoim memorandum nalegał na całkowite przerwanie ognia i wypracowanie gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy z udziałem społeczności międzynarodowej. Nie zgadza się również na ograniczenia dotyczące ukraińskiej armii.

PAP

drukuj