Nie będzie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego
Rząd rezygnuje z utworzenia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Miały do niej trafić aktywa węglowe państwowych spółek.
Ministerstwo Aktywów Państwowych uznało, że koncepcja wydzielenia aktywów węglowych państwowych spółek do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Szef resortu, Jakub Jaworowski, uważa, że Agencja z definicji byłaby bankrutem.
Decyzję ministerstwa z dużym rozczarowaniem odbiera były wiceminister aktywów państwowych, Andrzej Śliwka. Poseł Prawa i Sprawiedliwości wskazał, że rządzący – zamiast kreować odpowiedzialną politykę gospodarczą – zajmują się zwijaniem ważnych projektów, takich jak NABE.
– To, że rząd z tego rezygnuje, w mojej ocenie jest naturalnym procesem mającym na celu degradację spółek energetycznych. Koncepcja NABE powstała w związku z szaleńczą polityką klimatyczną Unii Europejskiej i miała być antidotum na to, co proponuje Bruksela, Donald Tusk, Platforma Obywatelska, PSL, jeżeli chodzi o tematykę związaną z energetyką. Bardzo żałuję, że ten bardzo dobry projekt, który praktycznie był dowieziony w stu procentach, został po półtora roku rządów obecnej koalicji zatrzymany, a później również zlikwidowany. Projekt był całkowicie opłacalny – mówił polityk PiS.
Parlamentarzysta zaznaczył, że wskazywały na to analizy Ministerstwa Aktywów Państwowych i spółek, które miały przenosić aktywa do NABE oraz opinie zewnętrznych audytorów i firm doradczych. Andrzej Śliwka dodał, że słowa ministra Jakuba Jaworowskiego nie mają pokrycia w faktach. Jego zdaniem, celem decyzji jest realizacja planów pisanych w Berlinie.
Resort aktywów państwowych chce uchylić uchwałę rządu dotyczącą wydzielenia aktywów węglowych z państwowych spółek. Oznajmił on przy tym, że pracuje nad innym systemem wsparcia dla niezbędnych dla bezpieczeństwa elektrowni węglowych.
RIRM



