Mec. M. Skwarzyński: Wszystkie zarzuty wobec wyborów prezydenckich są motywowane jedynie politycznie
Wszystkie stawiane zarzuty wobec wyborów nie są motywowane w jakikolwiek inny sposób niż politycznie. I tak należy traktować dwa z trzech zdań odrębnych. Doszło w nich do sytuacji na tyle kuriozalnej, że obaj sędziowie, którzy je zgłosili, stwierdzili, że nie ma wątpliwości, że Karol Nawrocki wygrał wybory – powiedział mec. Michał Skwarzyński, prawnik, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
We wtorek Sąd Najwyższy orzekł ważność wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta Polski. Pojawiły się trzy zdania odrębne, które zgłosili sędziowie: Leszek Bosek, Grzegorz Żmij oraz Adam Redzik.
– Wszystkie stawiane zarzuty wobec wyborów nie są motywowane w jakikolwiek inny sposób niż politycznie. I tak należy traktować dwa z trzech zdań odrębnych. Jedno z nich zmierzało do tego, z czym się zgodzę, że Sąd Najwyższy powinien poświęcić więcej miejsca w uzasadnieniu całemu zagadnieniu, które dotyczy prawa europejskiego. Należało wyjaśnić, że ani w kompetencjach unijnych, ani w kompetencjach Rady Europy nie są kwestie wyborów. Mamy tu kompletną swobodę jako państwo – wskazał mec. Michał Skwarzyński.
.@ZiobroPL: Koalicja Obywatelska urządza z wyborami prezydenckimi tani spektakl polityczny na użytek partyjnych interesów, gdzie żongluje się interesami Polskihttps://t.co/Ao0BfqoxRj
— Radio Maryja (@RadioMaryja) July 2, 2025
Prawnik ocenił, że pozostałe dwa zdania odrębne „mają charakter niemerytoryczny, dlatego że nie odnoszą się do tego zagadnienia. Nawet przyjmując argumentację organów europejskich, że były skargi dotyczące składu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, to składy były kwestionowane (w innym przedmiocie – red.)”.
– Trybunały europejskie stwierdzały, że są to sędziowie, którzy w konkretnych przypadkach nie tworzyli sądu w rozumieniu prawa Unii Europejskiej. Ale to nie oznacza, że tak jest w sprawach wyborczych, a wręcz przeciwnie – w nich tak nie jest. (…) Sprawy wyborcze nie mogą nigdy stanowić przedmiotu kontroli sądów. Tymczasem dwaj sędziowie w oparciu o orzecznictwo skargi nadzwyczajnej próbowało budować narrację, że to nie był sąd uprawniony do badania ważności wyborów w Polsce – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.
– W obu zdaniach odrębnych doszło do sytuacji na tyle kuriozalnej, że obaj sędziowie, którzy je zgłosili, stwierdzili, że nie ma wątpliwości, że Karol Nawrocki wygrał wybory. Chodzi tylko o kwestie formalne – dodał.
Mec. Michał Skwarzyński powiedział, że „w obecnych wyborach mieliśmy do czynienia z rzeczą, która nie jest normalna. Mianowicie mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której doszło do bardzo dużego nadużycia ze strony części opozycji i stworzenia masowych protestów wyborczych, które miały zablokować możliwość działania Sądu Najwyższego”.
– To był przejaw obstrukcji procesowej, który miał zablokować SN. Jeżeli w normalnych warunkach nie byłoby masowych protestów – a przypomnę, że na wzorze Romana Giertycha protestów wpłynęło 50 tys., a na Michała Wawrykiewicza kilka tysięcy – to Sąd Najwyższy wyrobiłby się ze swoim działaniem w zakładanym terminie – zaznaczył.
Prawnik wskazał, że „to nie jest koniec ruchów, które będą wykonywane przez obecną władzę wobec Karola Nawrockiego. (…) To są ludzie, którzy pokazali, że są w stanie rozpruć akta sędziom, że są w stanie nielegalnie przejąć telewizję i prokuraturę”.
– Jeśli ktoś miał odwagę przejąć nielegalnie telewizję i prokuraturę, to nie będzie miał odwagi nielegalnie przejąć urzędu prezydenta? Będzie miał taką samą motywację polityczną, żeby to zrobić. Oczywiście z takim pretekstowym podejściem do tematu – powiedział gość Radia Maryja.
Rozmowa z udziałem mec. Michała Skwarzyńskiego dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].
radiomaryja.pl



