Prof. P. Grochmalski: Zwiększone nakłady na obronność są absolutnie niezbędne. One mają być też mocnym sygnałem dla Rosji
To będzie jeden z kluczowych elementów szczytu NATO, żeby mocniej przycisnąć państwa członkowskie do zwiększenia nakładów na obronność. Przecież nie chodzi o to, żeby wydawać pięć proc. PKB, tylko żeby te pieniądze szły na zakup sprzętu, który gwarantuje realizację przyjętych założeń. Te nakłady są absolutnie niezbędne. One mają być też mocnym sygnałem dla Rosji. Chodzi o to, żeby Unia Europejska poważnie traktowała swoje bezpieczeństwo – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa i obronności.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest napięta i znacznie eskalowała, kiedy Stany Zjednoczone zbombardowały irańskie obiekty nuklearne. W poniedziałek [Donald Trump ogłosił jednak 12-godzinny rozejm między Izraelem a Iranem], mający – jak stwierdził prezydent USA – doprowadzić do końca wojny.
Iran, w związku z trwającym konfliktem, niedawno [zagroził zamknięciem cieśniny Ormuz], przez którą przepływa 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Ta groźba jednak wcale nie musi zostać spełniona, gdyż nie można zapominać o całej sieci powiązań geopolitycznych.
– Fakt, że parlament, nie odgrywając istotnej roli w strukturze władzy, dał przyzwolenie na blokadę cieśniny Ormuz, wcale nie oznacza, że Iran się na to zdecyduje – tym bardziej, że będzie oczywista presja Chin, aby tego typu wariantu nie przeprowadzać. (…) Chiny dalej czerpią ropę z Bliskiego Wschodu – także z rejonu Zatoki Perskiej – więc z pewnością ta presja będzie realizowana – zwrócił uwagę prof. Piotr Grochmalski.
Choć zdaniem eksperta zamknięcie cieśniny przez Iran jest mało realne, to jednak może nastąpić wzmożenie terrorystycznych działań jemeńskich Huti.
Gość „Aktualności dnia” uważa, że zarówno Izrael, jak i Stany Zjednoczone grają na zmianę władz w Iranie. Od momentu rewolucji islamskiej w 1979 r. w kraju władzę sprawują szyiccy fundamentaliści, nastawieni wrogo do Żydów i USA oraz narzucający obywatelom surowe prawo szariatu, przeciwko któremu w ostatnich latach dochodziło do masowych protestów, brutalnie tłumionych przez władze.
W obliczu niespokojnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, Indo-Pacyfiku i Ukrainie, pojawiają się poważne pytania o przyszłość NATO. Dziś rozpocznie się dwudniowy szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego w Hadze. Kluczową kwestią jest m.in. wymóg zwiększenia wydatków każdego państwa członkowskiego na obronność do pięciu proc. PKB.
– To będzie jeden z kluczowych elementów, żeby mocniej przycisnąć państwa [członkowskie do zwiększenia nakładów na obronność – radiomaryja.pl]. (…) Przecież nie chodzi o to, żeby wydawać pięć proc. [PKB – radiomaryja.pl], tylko żeby wydawać celowo, to znaczy, żeby te pieniądze szły na zakup sprzętu, który gwarantuje realizację przyjętych założeń, czyli w jakiej ilości armia będzie w stanie ruszyć do boju w tempie dwóch tygodni, miesiąca, pół roku, jak szybko NATO zbuduje siły pozwalające na realizację strategii, która jest przyjęta, czyli obrony granic – podkreślił rozmówca Radia Maryja.
W sprawie zwiększenia minimalnego progu wydatków na obronność nie ma jednak jednomyślności w Sojuszu. W skład pięcioprocentowych wydatków na obronność wchodzi 3,5 proc. przeznaczane na wojskowość i 1,5 proc. przeznaczane na infrastrukturę potrzebną m.in. do szybkiego przerzucania sojuszniczych wojsk na ewentualną linię frontu.
– Te nakłady są absolutnie niezbędne. One mają być też mocnym sygnałem dla Rosji (…). To jest powtórzenie sytuacji z okresu zimnej wojny, gdzie w którymś momencie Stany Zjednoczone podniosły tak wysoko poprzeczkę Rosji, że gospodarka rosyjska się rozsypała w sytuacji, w której próbowała uczestniczyć w wyścigu zbrojeń (…). To jest próba powtórzenia tej logiki, jeśli Rosja spróbuje się zderzyć z możliwościami gospodarczymi Unii Europejskiej. Chodzi o to, żeby Unia Europejska poważnie traktowała swoje bezpieczeństwo i żeby nie koncentrowała się – tak jak to robili cały czas Niemcy – na zasobach amerykańskich. To jest niezbędne – mówił ekspert.
Całość rozmowy z prof. Piotrem Grochmalskim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



