Spadek inwestycji firm zagranicznych w Polsce
Coraz mniej inwestycji zagranicznych w Polsce. W zeszłym roku napływ bezpośrednich inwestycji był o ponad połowę niższy niż w 2023 roku. Straciliśmy 15 miliardów dolarów. Spada też konkurencyjność naszej gospodarki.
W Miękini pod Wrocławiem miała powstać fabryka Intela, gdzie produkowane byłyby półprzewodniki. Wartość inwestycji to 4,6 mld dolarów. Niestety w zeszłym roku Amerykanie zrezygnowali z tych planów. To nie jedyny taki przypadek. Według oenzetowskiej agencji ds. handlu bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce w 2024 roku były niższe o ponad 15 miliardów dolarów. To niebezpieczny trend – zauważa ekonomista Wojciech Piontek.
– Ten 50 proc. spadek w Polsce jest szczególnie niepokojący. Oznacza to, że Polska przestała być krajem atrakcyjnym dla inwestycji zagranicznych – wskazuje ekspert.
Przyczyny spadku inwestycji bezpośrednich zagranicznych są złożone – mówi ekonomista Paweł Dołkowski.
– Niestabilność w regionie, tzn. wojna za naszą wschodnia granicą, która w każdej chwili może rozlać się też na tę część Europy – podkreśla.
O niepewności politycznej gospodarek mówi wprost oenzetowski raport. Wpływ na spadek inwestycji ma nieporadność obecnego rządu – dodaje ekonomista i poseł opozycji Zbigniew Kuźmiuk.
– Wynika to ze złej oceny tego, co w polskiej gospodarce się dzieje i prawdopodobnie co będzie się działo w przeszłości, bo firmy, które chcą inwestować w kraju badają perspektywę – wskazuje poseł.
Inwestorów zniechęca także rozbudowana administracja i biurokracja.
– Nie było aż tylu ministrów wiceministrów, gdzie ta odpowiedzialność i decyzyjność mogła zapadać szybciej; mamy do czynienia z rozmywaniem odpowiedzialności, brakiem konkretnego szybkiego działania – podkreśla ekonomista Paweł Dolkowski.
Polska nie jest już krajem taniej siły roboczej. Do góry poszła płaca minimalna, która obecnie wynosi 4666 zł. brutto. Polacy mają też coraz większe ambicje zawodowe. Nie chcą wykonywać pewnych prac, zwłaszcza w przemyśle i przetwórstwie. Zagraniczny kapitał nie tylko nie wprowadza nowych inwestycji, ale wycofuje te, które już są w Polsce. W 2024 r. odpłynęło ponad 2 miliardy dolarów inwestycji. Firmy rezygnują z Polski z podobnych przyczyn, dla których nie decydują się na rozpoczęcie nowych przedsięwzięć. „Kluczowa jest sprawa Zielonego Ładu i wysokich kosztów energii” – zauważa redaktor Urszula Wróbel z „Naszego Dziennika”.
– Firmy zagraniczne wychodzą z naszego kraju. Nie chcą inwestować, ponieważ obostrzenia, jakie narzuca UE i polityka klimatyczna Zielonego Ładu nie pozwala na normalne funkcjonowanie firm – mówi redaktor.
Posłowie obozu rządzącego niechętnie komentują dane o spadku inwestycji. Lekarstwem na bolączki naszej gospodarki ma być KPO.
– Widzimy środki, które wpływają na rozwój gospodarki. Środki unijne, które wpływają z KPO w dużej mierze wzmacniają polską gospodarkę – ocenia Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej.
Ale tego nie widać w wielu zestawieniach organizacji gospodarczych. Polska gospodarka jest też coraz mniej konkurencyjna. Spadek jest znaczący – zauważa były premier Mateusz Morawiecki.
– Polska spadła aż o jedenaście miejsc w światowym rankingu konkurencyjności. To nie przypadek, to efekt braku działań obecnego rządu. Zero reform, zero strategii, zero odpowiedzialności – podkreśla poseł PiS.
Pod względem konkurencyjności Polska gospodarka jest na 52. miejscu. Przed nami jest Litwa, która zajęła 21. miejsce. Najbardziej konkurencyjną gospodarkę na świecie ma Szwajcaria.
TV Trwam News




