fot. PAP/Leszek Szymański

Pos. P. Kaleta: Nie możemy oddać Polski w te paskudne łapy. Musimy pilnować wyborów, bo licho nie śpi

Oczywiście zasada dla nas jest prosta, o czym wspomniał też urzędujący pan prezydent Andrzej Duda, że nie możemy oddać Polski w te paskudne łapy. Musimy pilnować nadal wyborów. To jeszcze to jest ta akcja, ta misja, która się nie skończyła. Ona trwa aż do 6 sierpnia, kiedy pan prezydent elekt zostanie zaprzysiężony przed Zgromadzeniem Narodowym. Nie możemy tutaj sobie pozwolić na żaden krok wstecz, bo widzimy, że licho nie śpi. To zło nie śpi – mówił poseł PiS, Piotr Kaleta, na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia”.

Na Zamku Królewskim odbyła się uroczystość wręczenia Karolowi Nawrockiemu przez Państwową Komisję Wyborcza uchwały w sprawie stwierdzenia wyniku wyborów na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd Najwyższy wydał zgodę na ponowne przeliczenie części głosów z drugiej tury w związku z napływającymi protestami, a dotyczą one rzekomo dwóch nieprawidłowości w sporządzaniu protokołów głosowania oraz liczenia głosów.

Poseł PiS, Piotr Kaleta, został zapytany, o to, jaki wpływ na wynik wyborów prezydenckich będzie miała decyzja Sądu Najwyższego.

W moim przekonaniu nie będzie miała żadnego. Zdaję sobie z tego sprawę, że każdy mógłby tak powiedzieć z tej opcji, która popierała pana prezydenta elekta i popiera nadal – stwierdził polityk.

Poseł zauważył, że tu chodzi o skutek nieprzyjemnych głosów względem prezydenta elekta.

Tu chodzi o jątrzenie, o to, żeby cały czas jątrzyć, podgrzewać atmosferę. Widzieliśmy, że Donald Tusk nie jest w stanie pogodzić się z porażką – podkreślał.

Nie był w stanie nawet doprowadzić do takiej sytuacji, żeby tak wprost, tak konkretnie Karolowi Nawrockiemu pogratulować, tylko gratulował jego wyborcom. Pojawiła się jakaś sytuacja gdzieś tam w głowach urzędników, jakichś tam jego doradców, że może jeszcze spróbować po prostu docisnąć z innej strony – wskazał.

Piotr Kaleta zwrócił uwagę, że wielu Polaków dało się zwieść politycznym zabiegom Donalda Tuska. Jego zdaniem Donald Tusk i jego współpracownicy są skuteczni w tworzeniu zamieszania na scenie politycznej i manipulowania opinią publiczną. Dlatego naszym obowiązkiem jest pozostać czujnym i robić to, co potrafimy najlepiej.

Myślę, że to jest bardzo dobry moment na to, żeby wszystkim słuchaczom Radia Maryja, widzom Telewizji Trwam czy czytelnikom „Naszego Dziennika”, całej Rodzinie Radia Maryja i tym wszystkim, którzy czerpią z Bożej opatrzności, z duchowości, żeby podziękować za szturm modlitewny, za to, co się działo w naszej ojczyźnie, że każdy robił właśnie to, w czym się czuł mocno. A jeżeli w pewnych względach tylko jego rola ograniczała się do oddania głosu wyborczego czy aż do oddania głosu wyborczego, to właśnie za tę modlitwę. Nie ustajemy w niej, bo ojczyzna w potrzebie – apelował poseł Piotr Kaleta.

Równocześnie minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, Adam Bodnar, domaga się oględzin kart wyborczych, choć przecież rząd sprawuje nad nimi nadzór, a cały proces jest ściśle kontrolowany i zabezpieczony.

Przecież tu się znowu szyje takie diabelskie działanie, żeby po prostu coś uszyć, jakąś niepewność, jakąś zadymę zrobić i tak dalej, żeby uczepić się chociaż jednego jakiegoś małego argumentu, żeby pójść w tym kierunku, żeby jednak podważyć wynik wyborów, podważyć wolę Polaków, bo widzimy, mieliśmy okazję obserwować to, co się działo w czasie wniosku o wotum zaufania dla premiera Donalda Tuska, w jakim stanie jest nasze państwo i jakiego my mamy premiera – podkreślał poseł Prawa
i Sprawiedliwości.

Myślę, że to, co zrobił w tej chwili pan minister Bodnar, to jest pewnym preludium, to jest taki zaczątek do tego wszystkiego, czym jeszcze ci ludzie są w stanie nas próbować jątrzyć, próbować dzielić, próbować wprowadzać niepewne sytuacje – dodał.

Musimy dziś szczególnie czuwać nad losem naszej ojczyzny – potrzebujemy jasnych i spójnych kierunków działania, a nie chaosu i rozbieżności, jakie chociażby obserwujemy w sprawie polityki migracyjnej.

Jak można ufać tym ludziom, jak można ufać Rafałowi Trzaskowskiemu i Donaldowi Tuskowi, jak potrzeba było kilku dni czy może kilkunastu godzin, żeby oni wrócili do swojej dawnej retoryki, do dawnych pomysłów. Jeśli chodzi o pakt migracyjny, tutaj przede wszystkim trzeba znowu wyrazić słowa uznania dla osób, które tworzą Ruch Obrony Granic w mniejszej lub bardziej formie sprecyzowanej, ale którzy po prostu są, którzy chcą prowadzić kontrolę, żeby nie wpuszczać do naszej ojczyzny osób podejrzanych, a jest to kwestia stosunkowo prosta, ale przede wszystkim, o której jednej rzeczy chyba trzeba powiedzieć, ona nie powinna leżeć w kompetencji tych osób – podkreślał gość Radia Maryja.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości nawiązał w swojej wypowiedzi do brutalnego przypadku zaatakowania młodej kobiety przez obcokrajowca w Toruniu.

– Jeżeli ktoś chce doprowadzać do takiej sytuacji, że gwałty, takie wynaturzenie byłyby codziennością w naszej ojczyźnie, to znaczy, że to jest człowiek, który mało tego, iż nie ma wyobraźni, ale po prostu szkodzi. Jeżeli są to jeszcze ludzie, którzy zajmują kluczowe stanowiska w naszym kraju i celowo wprowadzają Polaków w błąd, mówiąc, że paktu migracyjnego nie będzie, a robią dokładnie coś innego, to możemy sobie w przyszłości wyobrazić, że to jest nic innego, tylko odpowiedzialność karna, odpowiedzialność przed sądem – wskazał.

Najlepszym rozwiązaniem dla Polski byłoby, gdyby ten rząd upadł, jednak wiele wskazuje na to, że będzie on dalej trwał – podtrzymywany przez zgodę i interes koalicjantów, a nie przez realne poparcie obywateli.

Polacy okazali się mądrym narodem i nie pozwolili na to, ale będzie na pewno próbował. Dlatego tak ważne jest to, abyśmy po prostu cały czas w różnych aspektach, o czym też żeśmy mówili chociażby w kontekście wyborów, pilnowali naszej ojczyzny i patrzyli tej niestety niedobrej, paskudnej władzy na ręce – powiedział.

Piotr Kaleta podkreślał, że pozostaje nam czekać „aż Polska wróci do normalności” – dziś bowiem z jednej strony kobieta w ciężkim stanie trafie do szpitala zaatakowana przez Wenezuelczyka, a z drugiej po sądach ciągany jest żołnierz, który bronił naszych granic.

Musimy zawsze mieć w pamięci wszystkich, którzy wykazali się odwagą i poświęceniem: żołnierzy, takich jak sierżanta Mateusza Sitka, posłów, urzędniczki, księdza Michała i wielu innych, którzy dokonali aktów prawdziwego bohaterstwa. To jest nasze „memento” – przypomnienie, do czego władza może się posunąć, ale też co my, jako obywatele powinniśmy nosić w sercu – mówił poseł Piotr Kaleta.

W audycji poruszono również temat spłacania przez Polskę długów zaciągniętych przez Ukrainę, coraz większych zobowiązań wobec Unii Europejskiej, kwestię sprawy Mercosur. To wszystko to kolejne sygnały ostrzegawcze, że musimy wrócić do chrześcijańskich korzeni, by w życiu publicznym zapanował wreszcie porządek.

Naprawdę nie można ani na chwilę stracić naszej ojczyzny z pola widzenia jej bezpieczeństwa, jej przyszłości, jej rozwoju. Ukraina musi wziąć już swoje sprawy w swoje ręce, a my przede wszystkim musimy też dostrzegać, że przede wszystkim interes naszej ojczyzny, a to co my żeśmy zrobili już dla Ukraińców, dla tego narodu, dla tego państwa, to niech inni biorą z nas tylko przykład, a teraz nas najzwyczajniej w świecie odciążą. Odciążą właśnie takim zdrowym, logicznym myśleniem, żeby polski budżet, polska gospodarka mogła odetchnąć, ale do tego naprawdę trzeba innego premiera niż Donalda Tuska – podsumował poseł.

Cała rozmowa z Piotrem Kaletą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj