fot. PAP/Radek Pietruszka

Burzliwe miesiące w polityce

W czerwcu powołanie rzecznika rządu, w lipcu rekonstrukcja i zaraz po niej zmiany w umowie koalicyjnej. Czekają nas burzliwe miesiące w polityce. W sierpniu do Pałacu Prezydenckiego wprowadzi się nowy gospodarz.

 

Premier Tusk uważa, że rząd za mało chwalił się tym, co robił. I w tym dopatruje się głównej przyczyny porażki całej koalicji w wyborach prezydenckich.

– Jeszcze w czerwcu rzecznik prasowy rządu, którego powołamy, będzie reorganizował sposób komunikowania – wskazał premier Donald Tusk.

Premier zmienił w tej sprawie zdanie. Wcześniej nie widział potrzeby rzecznika. Marszałek Sejmu – jak przekonuje – chciał kogoś takiego w rządzie od samego początku.

– Rzecznicy w ministerstwach nie zawsze mogą się przebić, bo to nie jest ten szczebel – wskazał marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.

Premier zapowiedział, że rzecznik pojawi się jeszcze w tym miesiącu, ale nie zdradził jego nazwiska.

– Czeka mnie jeszcze jedna runda z koalicjantami. Wszyscy muszą czuć się dobrze z rzecznikiem – zaznaczył Donald Tusk.

Na pewno do roli rzecznika nie pali się Szymon Hołownia, choć niebawem przestanie pełnić funkcję marszałka Sejmu.

– Umowa dzisiaj obowiązuje – wyjaśnił premier RP.

Wymiana Szymona Hołowni na Włodzimierza Czarzastego została zapisana w dziś obowiązującej umowie koalicyjnej.

– Rozpoczęła się bardzo aktywna współpraca liderów, jeśli chodzi o zmiany w umowie i tej polityce rządowej – wskazał wicepremier Krzysztof Gawkowski.

Punkt o zmianie w fotelu marszałka – według Lewicy – nie podlega negocjacjom.

– Palącą koniecznością staje się renegocjacja umowy koalicyjnej w części programowej – zaznaczył marszałek Szymon Hołownia.

Polska 2050 zgłosiła oficjalnie pięć postulatów, m.in. budowę tanich mieszkań na wynajem i zakaz smartfonów w szkołach podstawowych.

– Szybko przejdzie ustawa dotycząca wliczania stażu pracy na umowach cywilnoprawnych – mówił Krzysztof Gawkowski.

To postulat Lewicy. Jakiekolwiek zmiany w umowie koalicyjnej, jeśli będą, to nie od razu. Propozycja premiera jest inna.

– Po tym, jak zaproponuję nową konstrukcję rządu, na przykład będzie mniej resortów, to żebyśmy dopiero wtedy zastanawiali się, co wymaga renegocjacji – mówił Donald Tusk.

Ograniczenie liczby resortów wydaje się być przesądzone.

– Niektóre resorty będą łączone z innymi, a duża ich część będzie miała też włączenia do resortów, które były wcześniej rozdzielane – podkreślił  Krzysztof Gawkowski.

–  Na pewno pojawią się nowe twarze – dodał Donald Tusk.

Nowy będzie też prezydent, z którym rząd będzie musiał współpracować; w obszarze bezpieczeństwa Karol Nawrocki już ogłosił linię demarkacyjną.

– To porozumienie ponad podziałami, ponad zwaśnionymi obozami, jest potrzebne dalej – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.

Premier, który odpowiadał za negatywną kampanię wobec prezydenta elekta, dziś dalej nie kryje pod jego adresem dużych emocji.

– Jeśli prezydent będzie chciał pójść na konfrontację, to współczuję – wskazał Donald Tusk.

Prezydent elekt już zapowiedział, że jeśli rząd będzie chciał w końcu podnieść kwotę wolną, to taką ustawę podpisze…

„Nie mówię tym samym, że zamierzam podpisać z Donaldem Tuskiem rozejm, ale myślę, że są sprawy, w których mogę mu pomóc” – podkreślił prezydent elekt Karol Nawrocki.

Politolog Andrzej Maciejewski mówił w Polskim punkcie widzenia, że koalicja dalej będzie próbowała winić prezydenta za brak ustaw, choć przyczyna tego leży zupełnie gdzie indziej.

– Sama koalicja, ta większość dzisiejsza parlamentarna, nie była zgodna w tak wielu dla nich istotnych sprawach i to jest kwintesencja – zwrócił uwagę Andrzej Maciejewski, politolog.

Rekonstrukcja rządu w lipcu, zaprzysiężenie nowego prezydenta w sierpniu.

TV Trwam News

drukuj