Koalicja rządowa kwestionuje wynik wyborów
Koalicja rządowa podważa wynik wyborów prezydenckich i wskazuje na jednostkowe pomyłki przy liczeniu głosów. Prezydent Andrzej Duda apeluje do Polaków: „Nie dajmy sobie odebrać resztek demokracji i wolności!”.
Późnym popołudniem miało rozpocząć się nadzwyczajne posiedzenia Państwowej Komisji Wyborczej. Taką informację rozpowszechnił w mediach społecznościowych członek komisji związany z rządzącą koalicją, Ryszard Kalisz. Informację zdementował rzecznik PKW Marcin Chmielnicki. Posiedzenie nie było planowane. Jedyne co planuje Komisja, to wręczenie Karolowi Nawrockiemu uchwały w sprawie stwierdzenia wyniku wyborów prezydenckich 11 czerwca.
– Myślę, że już wszyscy się zorientowali, gdzie jest prawda i nie każdy chce uczestniczyć w bandzie Giertycha i tej świrowni, która próbuje wmówić, że wybory zostały skręcone – mówi poseł PiS do Parlamentu Europejskiego Waldemar Buda.
Koalicja rządowa skrzętnie szuka kolejnych dowodów na sfałszowanie wyborów.
– W Krakowie komisja o 1000 głosów zaliczyła panu Nawrockiemu, w Mińsku Mazowieckim o kilkaset głosów więcej – przekonuje poseł PO Roman Giertych.
Politycy PO liczą, że ponowne przeliczenie głosów zmieni ostateczny wynik wyborów prezydenckich.
– Różnica między kandydatami to jest 370 tys. głosów, ale ta różnica netto, zakładając, że się przypisywało głosy nie temu kandydatowi co trzeba, czyli błędnie się przypisywało, to jest ponad 180 tys. – mówił Mariusz Witczak, poseł KO.
Prezydent Andrzej Duda ostrzega, że koalicja rządowa prowadzi działania zagrażające polskiej demokracji.
„Uwaga! Jest wrażenie, że postkomuniści do spółki z liberalno-lewicowymi chcą przekręcić ostatnie, rozstrzygnięte już wybory prezydenckie w Polsce i odebrać nam wolność wyboru. Nie dajmy się, my wyborcy! Nie dajmy sobie odebrać tych resztek demokracji i wolności, które po 13 grudnia 2023 roku wciąż jeszcze zostały! Pilnujmy Polski!” – oświadczył Prezydent RP.
Uwaga! Jest wrażenie, że postkomuniści do spółki z liberalno-lewicowymi chcą przekręcić ostatnie, rozstrzygnięte już wybory prezydenckie w Polsce i odebrać nam wolność wyboru.
Nie dajmy się, my wyborcy! Nie dajmy sobie odebrać tych resztek demokracji i wolności, które po 13…— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) June 9, 2025
Ostrożnie do tematu podchodzi prezes ludowców, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Rolą państwa jest skrupulatne wyjaśnienie nieprawidłowości, ale nie można rzucać pochopnych oskarżeń.
„Tezy o sfałszowaniu wyborów są nieuzasadnione i nikt odpowiedzialny ich nie podnosi” – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk zauważa, że błędy zawsze się zdarzają, ale wskazane pomyłki są marginalne i nie mają znaczenia dla ogólnopolskiego wyniku.
– Ci, którzy patrzą na to obiektywnie, pokazują, że te błędy się zdarzały i na korzyść Rafała Trzaskowskiego, i niektóre na korzyść Karola Nawrockiego. A skala jednego i drugiego jest marginalna – powiedział polityk.
Jak wskazuje politolog Przemysław Majewski, rządzący szukają sposobu, aby wytłumaczyć wyborcom porażkę.
– Próbują szukać winnych właśnie w opozycji, w sztabie Karola Nawrockiego, w wyborcach PiS; próbują szukać jakichkolwiek przypadków, żeby pokazać, że jest to przyczyna porażki Rafała Trzaskowskiego – tłumaczy Przemysław Majewski.
Ważność wyborów prezydenckich musi zatwierdzić Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Jej skład osobowy od dawna kwestionują politycy Donalda Tuska. Izba nie powinna rozstrzygać o ważności wyborów ani rozstrzygać protestów wyborczych – mówi minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
– Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN nie powinna orzekać w tych sprawach (…). W takiej sytuacji powinny niejako odżyć kompetencje poprzedniej Izby, która się tym zajmowała, czyli Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych – mówił Adam Bodnar.
Polityk Donalda Tuska liczy też na powrót tzw. ustawy incydentalnej, którą zawetował prezydent Andrzej Duda. Ta zakładała, że ważności wyborów miałoby orzekać 15 sędziów najstarszych stażem w SN. Minister Adam Bodnar nie może szukać innego wyjścia, gdyż Izba Kontroli Nadzwyczajnej działa w pełni legalnie, co orzekał już polski Trybunał Konstytucyjny – podkreśla prawnik Piotr Gaglik.
– Poza TK nie ma organu międzynarodowego, który może zakwestionować tę Izbę i wielokrotnie o tym powtarzano, więc to jest element czysto medialny – akcentował prawnik.
Karol Nawrocki zostanie zaprzysiężony na prezydenta Polski 6 sierpnia.
TV Trwam News



