Dr T. Teluk o rozmowach pokojowych Rosji i Ukrainy w Stambule: Padły konkretne ustalenia dot. kwestii humanitarnych. Nie zostały natomiast poruszone postulaty Ukraińców związane z trwałym zawieszeniem broni
2 czerwca w Stambule zakończyły się rozmowy pokojowe pomiędzy Rosją a Ukrainą. Delegacje nawet się nie przywitały, a całe spotkanie przebiegało w napięciu i ciszy. ,,Mimo to padły pierwsze konkretne ustalenia, które dotyczyły wyłącznie kwestii humanitarnych, to znaczy wymiany więźniów oraz wymiany ciał zabitych żołnierzy na polu walki. Natomiast wszelkie postulaty Ukraińców związane z trwałym zawieszeniem broni nie zostały poruszone” – poinformował w ,,Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja politolog dr Tomasz Teluk.
Pojawiają się propozycje ze strony ukraińskiej, aby dalsze rozmowy pokojowe odbywały się pomiędzy głowami państw, czyli osobami, które mają najwięcej do powiedzenia, lecz nie ma otwartości na taką propozycję ze strony Rosji.
– W ostatnim czasie mieliśmy fiasko mediacji amerykańskich w tym zakresie. Rosjanie wyparli wojska ukraińskie ze swoich terenów przygranicznych i parli na miasto Sumy, które zostało ostrzelane. Chcieli w ten sposób zrobić korytarz sanitarny, aby Ukraińcy nie mogli atakować więcej terytorium Rosji. Ukraińcy przeprowadzili bardzo spektakularną akcję na lotniska wgłąb Rosji, gdzie drony ukraińskie sięgnęły lotnictwa strategicznego Federacji Rosyjskiej. Z pewnością jest to policzek dla służb. Będziemy mogli spodziewać się jakichś kroków odwetowych w tej kwestii – zaznaczył dr Tomasz Teluk.
Jak na razie nie padają decyzje o rozejmie lub zakończeniu wojny. Rosjanie zaproponowali kilkudniowe zawieszenie broni na wybranych odcinkach frontu, żeby umożliwić zabranie ciał poległych. To niewielki, lecz znaczący gest w codzienności wojny. Obie strony nadal trwają przy swoich całkowicie sprzecznych stanowiskach politycznych i nie deklarują chęci do szerszych kompromisów.
– Rosjanie motywowali tę przerwę i postulat zabrania ciał poległych, bo bali się możliwości rozszerzenia jakiejś epidemii, natomiast Ukraińcy nie traktują tego poważnie, uważają, że służy to jedynie pewnemu oddechowi i przegrupowaniu wojsk. Tak więc są to wszelkie działania pozorne – dodał politolog.
Ze strony Kijowa padło zaproszenie, aby do stołu negocjacji usiedli również i inni w celu poszerzenia grona. Jednak to nie do końca spotyka się ze zrozumieniem ze strony Rosji.
– Obie strony są daleko od swoich celów strategicznych. Mianowicie, Ukraińcy nie chcą się zgodzić, aby okupowane terytoria zostały uznane przez społeczność międzynarodową jako tereny rosyjskie. Nie godzą się także na wszelkie strategiczne ograniczenia dotyczące ewentualnej integracji ze strukturami Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz Unii Europejskiej. Nie chcą być krajem neutralnym i w zasadzie to wyklucza jakikolwiek dialog. Rosjanie tak samo są nieustępliwi i żądają tych samych celów, które jeszcze postawili przed wybuchem inwazji na Ukrainie. Tak więc stanowiska są na tyle rozbieżne, że nie widzę tutaj jeszcze postaw do podjęcia jakichś realnych i solidnych negocjacji pokojowych – przekazał Tomasz Teluk.
Całą rozmowę z dr. Tomaszem Telukiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



