Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne otrzymało kawalerkę M. i K. Nawrockich
Sprzedaż kamienicy przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie budzi ogromne kontrowersje. Do sprawy odniósł się obywatelski kandydat na prezydenta Karol Nawrocki, który podkreślił, że jest to próba przesunięcia swojej odpowiedzialności na dyskusję o czymś zupełnie innym.
Marszałkowska 66 dla wielu to dziś symbol ciągłości dzikiej reprywatyzacji. Prezydent Rafał Trzaskowski decyzję już podjął. Świadczy o tym zarządzenie z 16 kwietnia w sprawie przeznaczenia do sprzedaży udziału miasta Warszawy w nieruchomości gruntowej zabudowanej, położonej w Warszawie w dzielnicy Śródmieście przy ul. Marszałkowskiej 66, w drodze przetargu ustnego nieograniczonego.
– Blisko cztery tysiące metrów kwadratowych kamienicy w Warszawie przy ul. Marszałkowskiej 66, mafie reprywatyzacyjne, ludzie wyganiani z mieszkań – nikt za to nie poniósł odpowiedzialności; próba przesunięcia swojej odpowiedzialności na dyskusję o czymś zupełnie innym – mówił w Jeleniej Górze, Karol Nawrocki.
Przypomniał, że w sprawę, w której pomógł drugiemu człowiekowi zaangażowano polskie służby. Tymczasem Karol Nawrocki mieszkanie, za które jest atakowany przez lewicowo-liberalne media, przekazał organizacji dobroczynnej.
– Mam wrażenie, że jest kampania hejtu, kampania polityczna z wykorzystaniem pewnej dobrej woli: Karol Nawrocki zaopiekował się bardzo trudnym człowiekiem. Nie wiem, czy pan miał kiedyś taką sytuację, że opiekował się pan osobą uzależnioną, chorą – wskazał prof. Piotr Gliński, poseł PiS, w rozmowie z dziennikarzem RMF.
Mieszkanie Karola Nawrockiego zostało przekazane Chrześcijańskiemu Stowarzyszeniu Dobroczynnemu w Gdyni. W umowie jest klauzula mówiąca, że jeśli stan zdrowia na to pozwoli, pan Jerzy będzie mógł do niego wrócić.
TV Trwam News



