fot. https://krzysztofszczucki.pl/

Prof. K. Szczucki: Rząd nie zaplanował nic z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego i 500-lecia Hołdu Pruskiego. Przeszedł właściwie obojętnie obok tak ważnych i pięknych rocznic

Rząd nie zaplanował nic z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego i 500-lecia Hołdu Pruskiego. Przeszedł właściwie obojętnie obok tak ważnych i pięknych rocznic. W 1025 roku Bolesław Chrobry został koronowany na króla Polski. To miało ogromne znaczenie polityczne, świadczyło o pozycji naszego kraju w Europie. Jest to jedna z pięknych rocznic, do których powinniśmy się odwoływać. Gdyby nie oddolna inicjatywa wielu ruchów społecznych, to w zasadzie rocznica 1000-lecia Królestwa Polskiego minęłaby bez większego rozgłosu, echa. Teraz w pośpiechu rząd próbuje coś zorganizować, ale czy można nazwać właściwym podejściem do takiej rocznicy, zorganizowanie na szybko pokazu dronów i koncertu tej czy innej gwiazdy w Warszawie, tak że mieszkańcy innych miast nie będą mieli okazji wziąć udział w tych wydarzeniach. Tak nie powinno się podchodzić do ważnych rocznic – mówił prof. Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były prezes Centrum Legislacji Rządu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W najbliższą sobotę, 12 kwietnia, ulicami Warszawy przejdzie marsz z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego i 500-lecia Hołdu Pruskiego. Więcej informacji na temat wydarzenia dostępne jest [tutaj]. Jest to inicjatywa oddolna i społeczna. Rząd Donalda Tuska obok tej rocznicy przechodzi obojętnie. Koalicja rządząca na ostatnią chwilę próbuje zorganizować piknik historyczny i parady wojskowe. Wydarzenie miałoby się odbyć 26 kwietnia, czyli w dniu uroczystego posiedzenia Sejmu i Senatu w Gnieźnie.

Rząd nie zaplanował nic z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego i 500-lecia Hołdu Pruskiego. Przeszedł właściwie obojętnie obok tak ważnych i pięknych rocznic. W 1025 roku Bolesław Chrobry został koronowany na króla Polski. To miało ogromne znaczenie polityczne, świadczyło o pozycji naszego kraju w Europie. Jest to jedna z pięknych rocznic, do których powinniśmy się odwoływać. Gdyby nie oddolna inicjatywa wielu ruchów społecznych, to w zasadzie rocznica 1000-lecia Królestwa Polskiego minęłaby bez większego rozgłosu, echa. Teraz w pośpiechu rząd próbuje coś zorganizować, ale czy można nazwać właściwym podejściem do takiej rocznicy, zorganizowanie na szybko pokazu dronów i koncertu tej czy innej gwiazdy w Warszawie, tak że mieszkańcy innych miast nie będą mieli okazji wziąć udział w tych wydarzeniach. Tak nie powinno się podchodzić do ważnych rocznic. Jako Polska musimy prowadzić odpowiednią politykę historyczną, przypominać Polakom o takich wydarzeniach i pięknej polskiej historii, bo to wszystko powoduje, iż wzmacnia się nasze poczucie godności. Niestety przez lata byliśmy indoktrynowani wstydem, pedagogiką wstydu i poczuciem niższości wobec tego, co zachodnie. To jest zupełnie niezgodne z rzeczywistością i polską historią, polskim dorobkiem – powiedział prof. Krzysztof Szczucki.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że jako Polacy musimy walczyć o przekazywanie młodemu pokoleniu prawd historycznych.

Kiedy Polska była pod jarzmem okupantów, np. w czasie II wojny światowej, to część dobrze pojmowanej inteligencji zabiegała o to, by dać młodym ludziom możliwość poznania prawdy o polskiej historii. Organizowano tajne komplety, kursy, istniały nieformalne uniwersytety, mimo że ich działalność była zakazana przez władze okupacyjne. Ważne jest, żeby młodzi Polacy, którzy będą kiedyś odpowiadać za nasze losy, mieli pełną świadomość tego, czym jest Polska. W przeciwnym razie staną się masą łatwą do manipulowania i wykorzystywania ich do bycia tanią siłą roboczą na Zachodzie. Polityka minister Barbary Nowackiej i lewackiego środowiska ma na celu pozbawienie młodych ludzi potrzebnej wiedzy, kontekstu, poczucia własnej wartości i tożsamości narodowej. Środowiska lewackie od dłuższego czasu uważają, że z poczuciem patriotyzmu i tożsamością narodową trzeba walczyć, bo to jest faszyzm i zła prawica. Oni twierdzą, iż Polacy powinni stać się Europejczykami. Wbrew MEN musimy robić wszystko, by kształcić młodych ludzi z zakresu polskiej literatury i historii – akcentował były prezes Centrum Legislacji Rządu.

Kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta RP sprowadza Polskę i polskość do słodkości i ogórków. Karol Nawrocki w przeciwieństwie do Rafała Trzaskowskiego walczy o polską historię, by nigdy nie została zakopana i zapomniana.

Rafał Trzaskowski wpisuje się idealnie w smutnego orła z czekolady. To, co on opowiada o wafelkach, ogórkach, winach, pokazuje, że kpi z polskości. Powierzchownie nawiązuje do symboli, które okazują się nie być wcale polskie. Nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, kiedy się na to patrzy. Z drugiej strony mamy Karola Nawrockiego, polskiego patriotę, człowieka, który całą swoją karierę zawodową i naukową poświęcił polskiej historii i budowaniu instytucji historycznych – zauważył poseł PiS.

Całą rozmowę z prof. Krzysztofem Szczuckim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj