Reforma szpitalnictwa w zawieszeniu. Rząd nie udzielił aprobaty pomysłom minister Izabeli Leszczyny
W rządzie Donald Tuska po raz kolejny nie ma zgody na pomysły zreformowania szpitalnictwa. Rada Ministrów nie przyjęła we wtorek projektu Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie. Zakładał możliwość przekształcania oddziałów, łączenia szpitali przez samorządy i plany naprawcze dla zadłużonych placówek.
Po zmianach ma zmniejszyć się m.in. liczba szpitali, które utrzymują stałą gotowość do udzielania świadczeń w tzw. trybie ostrym. Szpitalne świadczenia zabiegowe mają się koncentrować w ośrodkach z większym doświadczeniem i potencjałem kadrowym.
Minister Izabela Leszczyna w ubiegłym tygodniu zapewniała, że projekt ma aprobatę premiera Donalda Tuska. Pytana we wtorek o powody jego nieprzyjęcia, mówiła o potrzebie doprecyzowania kształtu reformy.
To świadczy o nieudolności minister, bałaganie i podziałach w koalicji rządzącej – oceniła poseł PiS, Józefa Szczurek-Żelazko, była wiceminister zdrowia.
– Projekt, który przygotowała pani minister Izabela Leszczyna, tak naprawdę absolutnie nie poprawi sytuacji w służbie zdrowia. Daje tylko możliwość zmian restrukturyzacyjnych. A teraz, po tych ostatnich wydarzeniach związanych z ograniczeniem środków finansowych na ochronę zdrowia, to daje możliwość prywatyzowania, komercjalizowania publicznych podmiotów. Czyli tak de facto, niestety, ale może iść za sobą działania na szkodę pacjentów. Stąd wydaje się, że nie do końca jest akceptacja wszystkich koalicjantów. Generalnie to świadczy o jakichś działaniach destrukcyjnych w tym rządzie – zaznaczyła Józefa Szczurek – Żelazko.
Projekt Ministerstwa Zdrowia, który trafił pod obrady rządu, to trzecia wersja reformy szpitalnictwa. W toku konsultacji publicznych poprzednich nie było zgody m.in. co do tego, na jakim szczeblu ma zapadać decyzja o przekształceniu szpitali i ich konsolidacji.
Reforma szpitalnictwa jest tzw. „kamieniem milowym” w Krajowym Planie Odbudowy, od jego realizacji jest uzależniona wypłata pieniędzy z KPO.
RIRM



