fot. PAP/Radek Pietruszka

Pseudoaktywista klimatyczny oblał farbą pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej

W przeddzień 15. rocznicy katastrofy smoleńskiej, w Warszawie oblany został pomnik poświęcony ofiarom tej narodowej tragedii. To nie pierwszy taki incydent – stąd wezwania do godnego zachowania podczas czwartkowych uroczystości.

Szef klubu PiS, poseł Mariusz Błaszczak, w krótkim nagraniu zwrócił uwagę na niezrealizowane zapowiedzi prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, dot. upamiętnienia w stolicy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zamiast ulicy jego imienia jest ulica Armii Ludowej – zauważył polityk. Wskazał jednocześnie na incydenty zakłócające uroczystości przy pomniku smoleńskim w Warszawie oraz rolę, jaką w ich zatrzymaniu mógłby odegrać prezydent stolicy.

– Jest to sprawa, w której Rafał Trzaskowski mógłby wybić się na niepodległości od Donalda Tuska. Co miesiąc jesteśmy świadkami patologicznych zachowań zwolenników Platformy Obywatelskiej pod pomnikiem upamiętnienia smoleńskiego. Jutro przypada 15. rocznica tragedii smoleńskiej. Rafał Trzaskowski mógłby zaapelować do zwolenników Platformy Obywatelskiej, żeby tym razem zachowali się godnie. Panie Rafale, czy pan się na to zdobędzie? – pytał Mariusz Błaszczak.

To ważne zwłaszcza w kontekście dzisiejszej prowokacji. Około godziny 10.30. mężczyzna wszedł na konstrukcję pomnika smoleńskiego i wylał farbę. Według policji trudno ocenić skalę zniszczeń. Wiadomo, że uszkodzony został sam pomnik, jak i jego otoczenie. Monument upamiętnia 96 ofiar katastrofy lotniczej z 10 kwietnia 2010 roku. Zginęli w niej m.in. prezydent Lech Kaczyński z małżonką, przedstawiciele parlamentu, wojska, duchowieństwa oraz instytucji państwowych i społecznych.

Senat oddał w środę hołd ofiarom tragicznego lotu, przyjmując przez aklamację specjalną uchwałę w 15. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

RIRM

drukuj