Donald Tusk

fot. PAP/ Radek Pietruszka

Rząd oszukuje Polaków ws. paktu migracyjnego. Rzecznik KE mówi wprost: „Pakt migracyjny wejdzie w życie w połowie 2026 r. i będzie wiążący dla wszystkich państw UE”

Pakt migracyjny musi być wdrożony w każdym państwie Unii. Jeśli nie – będą kary – informuje Komisja Europejska. Rządzący powtarzają jednak, że pakt migracyjny nie obejmie Polski. W obietnice rządu nie wierzy opozycja i przekonuje, że rząd ukrywa prawdę ze względu na kampanię prezydencką.

Bruksela kończy pracę nad pięcioletnią strategią migracyjną dla Unii Europejskiej. Rzecznik Komisji Europejskiej dał jasno do zrozumienia, czego oczekuje się od wszystkich państw członkowskich, bez wyjątku.

Pakt migracyjny wejdzie w życie w połowie 2026 r. i będzie wiążący dla wszystkich państw UE. Wobec tych, które go nie wdrożą, Komisja podejmie odpowiednie działania – zapowiedział Markus Lammert, rzecznik Komisji Europejskiej.

A konkretnie – procedurę naruszeniową, która może skończyć się karą finansową. Jeszcze miesiąc temu w obecności szefowej Komisji Europejskiej Donald Tusk złożył deklarację.

Polska nie będzie implementowała paktu migracyjnego w sposób, który by spowodował dodatkowe jakiekolwiek kwoty migrantów w Polsce – mówił Donald Tusk, premier RP.

Koalicja rządząca przekonuje, że nie ma powodów do obaw, bo przepisy nie obejmą Polski. Minister spraw wewnętrznych, Tomasz Siemoniak, bagatelizuje słowa rzecznika Komisji.

Rzecznik Komisji Europejskiej, to tylko rzecznik. On mówi tylko o pewnym stanie formalnym. Wypracujemy to. To jest dużo ponad rok. Tutaj może się wiele rzeczy zdarzyć – zaznaczył Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, PO.

Ale polski rząd nadal nie złożył w Brukseli planu implementacji paktu. Ma na to tylko 2,5 miesiąca. Unijne prawo przewiduje kary za nie przyjmowanie imigrantów – 20 tys. euro rocznie za każdą osobę. Jak przekonuje poseł Lewicy, Dariusz Wieczorek, Polska nie będzie musiała płacić nawet kar finansowych, ponieważ przyjęliśmy miliony Ukraińców.

Zdaje sobie sprawę Komisja Europejska, że Polska poniosła gigantyczny wysiłek organizacyjny, finansowy i ludzki, jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie – podkreślił Dariusz Wieczorek, poseł Lewicy.

Poseł PiS, Paweł Sałek, nie wierzy w zapewnienia rządu i wskazuje na bezwzględne prawo unijne w tej sprawie.

W ogóle dla Komisji Europejskiej w tym momencie nie ma znaczenia przyjmowanie Ukraińców i ten wymóg prawa zapisany w kilku aktach legislacyjnych, które ogólnie nazywamy paktem migracyjnym, będzie w stosunku do Polski brutalnie realizowany – powiedział Paweł Sałek, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Już teraz do Polski trafiają nielegalni imigranci z Niemiec, w ramach procedury dublińskiej. Zgodził się na to premier Donald Tusk po telefonie kanclerza Olafa Scholza. W minioną sobotę w przygranicznych Słubicach Stowarzyszenie Roty Marszu Niepodległości zorganizowało protest.

Temat nielegalnej migracji jest jednym z wiodących w kampanii prezydenckiej. Rząd Donald Tuska ma tego świadomość i robi wszystko, by sprawę zamieść pod dywan do czasu wyborów – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Wszystkie rzeczy, które są trudne wizerunkowo dla rządu Donalda Tuska,  będą wdrażane po wyborach prezydenckich, ale nie wcześniej, bo wtedy to pogrążyłoby kandydata Donalda Tuska – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba, ASKIM w Toruniu, KUL.

Wstępnie, po wejściu w życie paktu, do Polski ma trafić około 10 tys. nielegalnych imigrantów, którzy obecnie przebywają w Europie Zachodniej. Niewykluczone, że migranci będą mieli prawo starać się o przyjazd swoich rodzin z państw trzecich.

TV Trwam News

drukuj