94. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego św. siostrze Faustynie
„Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej” – tak św. siostra Faustyna opisała w „Dzienniczku” pierwsze objawienie Jezusa Miłosiernego. Przebywała wtedy w Płocku. Dziś w mieście znajduje się Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, gdzie odbyły się uroczystości rocznicowe.
Płock to miasto bardzo mocno związane z Bożym Miłosierdziem. Właśnie tutaj 22 lutego 1931 roku św. siostrze Faustynie Kowalskiej po raz pierwszy objawił się Jezus Miłosierny.
W tym miejscu przed 94 latami znajdowała się cela s. Faustyny Kowalskiej. Tutaj wieczorem w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu 26-letniej zakonnicy po raz pierwszy ukazał się Pan Jezus Miłosierny, zwracając się do niej ze szczególną prośbą.
– Poprosił ją o wymalowanie obrazu Bożego Miłosierdzia z podpisem „Jezu ufam Tobie”. To wyjątkowe wydarzenie, nigdzie indziej Pan Jezus nie prosił, żeby Go namalować, a tu się to stało i dlatego obchodzimy kolejną rocznicę tego cudu, który się zdarzył u nas – mówiła s. Ancilla Zalewska, kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku.
Centralnym punktem sobotnich uroczystości była Msza św. pod przewodnictwem ordynariusza diecezji płockiej. W czasie homilii ks. bp Szymon Stułkowski podkreślił, że świat potrzebuje dziś Bożego Miłosierdzia jak niezbędnego lekarstwa.
– Widzimy, jak świat bardzo potrzebuje Bożego Miłosierdzia, jak bardzo to, co Jezus przekazał światu przez s. Faustynę, przez to, co zapisała w „Dzienniczku”, potrzebne jest dzisiaj, rozpala w naszych sercach nadzieję, że mimo wszystko Bóg czuwa nad światem, Bóg kocha świat, który stworzył, tak kocha, że dał swojego Syna – zauważył ks. bp Szymon Stułkowski.
Uroczystości poprzedziły trzydniowe rekolekcje, którym przewodziła rzecznik prasowy Zgromadzenia Sióstr Matki Bozej Miłosierdzia, s. Gaudia Skass ZMBM.
– Myślę, że bardzo ważne jest to, żeby każdy z nas usłyszał, iż Pan Bóg mówi do nas te słowa „Ja na Ciebie czekam”. Za każdym razem, kiedy przychodzimy do Niego czy to będzie na modlitwę przed obraz, czy na inną modlitwę, to pierwsze, co jest, to takie ucieszenie się, że Bóg się nami cieszy, że przyszłam. Dla nas to też jest zadziwiające okrycie, że spotkanie z Nim może się zacząć od uradowania się sobą nawzajem – akcentowała s. Gaudia Skass ZMBM.
Podczas uroczystego świętowania obok uczty dla duszy, znalazło się coś dla ciała. Mowa o pysznych bułeczkach s. Faustyny, które wypiekane są każdego roku.
TV Trwam News



