fot. PAP/Tytus Żmijewski

Z. Ziobro: To, że Donald Tusk mówi, iż nie ma Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, to nie znaczy, że mam obowiązek mówić to samo. Jako były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny chce mu się sprzeciwić

To, że Donald Tusk mówi, iż nie ma Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, to nie znaczy, że mam obowiązek mówić to samo. Jako były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny chce mu się sprzeciwić, zwłaszcza widząc bezprawie. Nie raz cytowałem go w swoich wystąpieniach. On był na tyle bezczelny, iż w swoich wystąpieniach zapowiadał, że będą naruszać prawo. Mówił to wprost i po objęciu rządu to robi. Nie mogłem stanąć przed tą komisją, ale proponowałem, abyśmy uchwalili komisję jeszcze raz w takim samym składzie, tylko we właściwym trybie, który zakwestionował wcześniej Trybunał Konstytucyjny, a ja tego samego dnia stawię się przed tę komisję, bo nie mam żadnego powodu, by przed nią nie zeznawać. Oni nie mogą mi nic zarzucić poza tym, że działałem na rzecz polskiego prawa i bezpieczeństwa Polaków – mówił Zbigniew Ziobro, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

„Koalicja 13 grudnia” od ponad roku próbuje zarządzać Polską. Niestety Donald Tusk i jego rząd na każdym kroku łamie obowiązujące przepisy. Zaczęło się od przejęcia telewizji publicznej, a teraz w sposób jawny dochodzi do niszczenia wymiaru sprawiedliwości.

– Kiedy byłem ministrem sprawiedliwości, musiałem działać w ramach i na podstawie prawa. Nie szliśmy na takie skróty, na jakie dzisiaj idzie koalicja bezprawia, czyli koalicja Donalda Tuska. Oni łamią na każdym kroku obowiązujące przepisy, przejmują instytucje, ustawiają sobie sędziów pod wyroki. Po nielegalnym przejęciu mediów publicznych, nielegalnie przejęto prokuraturę, odsuwając jednego słusznego Prokuratora Krajowego, Dariusza Barskiego, który może wykonywać urząd. Następnie rozpoczęła się akcja usuwania prezesów sądów i układania tam swoich ludzi. Ustawy, którymi my chcieliśmy – zgodnie z prawem – zmieniać sądownictwo, zostały zablokowane, a później nie było woli, aby te zmiany wprowadzić, mimo że ponownie przygotowałem rozwiązania, które dawałyby szansę, by zreformować sądownictwo. To niestety okazało się niemożliwe, ponieważ Unia Europejska nas szantażowała i moje środowisko polityczne miało jasne zdanie, iż nie należy z tą instytucją dyskutować w ramach szantażu, tylko trzeba robić swoje – oznajmił Zbigniew Ziobro.

Koalicja rządząca walczy z posłem Zbigniewem Ziobrą. Sejmowa większość uchyliła mu immunitet. Dodatkowo posłowie – głosami koalicji rządzącej – przegłosowali zgodę na 30 dniowy areszt dla byłego ministra sprawiedliwości. Zdaniem Zbigniewa Ziobry rządzący chcą go umieścić w areszcie tylko za to, że nie uważa komisji śledczej ds. Pegasusa za legalną.

– W tym przypadku nie chodzi o akt oskarżenia, tylko o to, że oni chcą mnie na miesiąc umieścić w areszcie, by ukarać mnie za to, iż nie uważam komisji za legalną. Polskie prawo mówi o tym, że można kogoś ukarać aresztem, ale tylko wtedy, kiedy ktoś uporczywie nie poddaje się nakazowi sądu związanemu z przymusowym doprowadzeniem przed organ, w tym wypadku komisję. Wszyscy widzieli, że powiedziałem jasno, iż dobrowolnie nie stawię się przed nielegalną komisje, bo po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który ją zdelegalizował, musiałbym przyjąć narrację Donalda Tuska (…).To, że Donald Tusk mówi, iż nie ma Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, to nie znaczy, że mam obowiązek mówić to samo. Jako były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny chce mu się sprzeciwić, zwłaszcza widząc bezprawie. Nie raz cytowałem go w swoich wystąpieniach. On był na tyle bezczelny, iż w swoich wystąpieniach zapowiadał, że będą naruszać prawo. Mówił to wprost i po objęciu rządu to robi. Nie mogłem stanąć przed tą komisją, ale proponowałem, abyśmy uchwalili komisję jeszcze raz w takim samym składzie, tylko we właściwym trybie, który zakwestionował wcześniej Trybunał Konstytucyjny, a ja tego samego dnia stawię się przed tę komisję, bo nie mam żadnego powodu, by przed nią nie zeznawać. Oni nie mogą mi nic zarzucić poza tym, że działałem na rzecz polskiego prawa i bezpieczeństwa Polaków – akcentował poseł PiS.

Donald Tusk wraz ze swoim rządem jedno mówi, a drugie robi. Dla nich nie liczy się polski interes, a niemieckie zadowolenie. By przykryć swoją nieudolność, robią teatr polityczny i rozliczają polityków obecnej opozycji.

Diabeł jest ojcem kłamstwa, a kłamstwo jest w tej chwili wszechobecne. Z jednej strony ci ludzie atakowali rząd, kiedy broniliśmy Polski przed uchodźcami, którzy byli sprowadzani przez reżim białoruski, a z drugiej strony, kiedy przejęli władzę, robią dokładnie to samo i udają, że chcą bronić Ojczyzny, a po cichu budują w całym kraju centra dla nielegalnych imigrantów, których będą gościć, bo tak dogadali się z kanclerzem Niemiec. Przy okazji kłamią w żywe oczy, że tego nie robią. To jest dramat sytuacji, ale sprawa wygląda tak samo, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Cały czas mówili o praworządności, a to, co robią, jest zaprzeczeniem praworządności. Żyjemy w warunkach zakłamania, dlatego tak ważne są media (…). Oni, gdyby mówili prawdę, to obnażyliby całą swoją nieudolność, niekompetencje, niewywiązywanie się z zobowiązań wyborczych. Zapowiedzieli sto obietnic wyborczych, a żadna z nich nie była zrealizowana w sto dni. W zamian za to trzeba czymś zająć uwagę Polaków, co za tym idzie, tworzy się spektakl, ale, aby był skuteczny, to trzeba przejąć sądy, wprowadzić swoich funkcjonariuszy politycznych, którzy udają sędziów – wskazał były minister sprawiedliwości.

Całą rozmowę z udziałem Zbigniewa Ziobry można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj