fot. PAP/Albert Zawada

M. Woś: Sprawa Zbigniewa Ziobry wpisuje się w spektakl polityczny i hejt, który organizuje Donald Tusk w ramach kampanii Trzaskowskiego

Sprawa Zbigniewa Ziobry wpisuje się wyłącznie w spektakl polityczny i hejt, który organizuje Donald Tusk w ramach kampanii pana Trzaskowskiego. W prokuraturze Bodnara i bodnarowców nie ma znaczenia logika, nie ma znaczenia prawo, ale ma znaczenie wola polityczna Donalda Tuska i potrzeby kampanii – mówił Michał Woś, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Sejmowa większość uchyliła w czwartek immunitet posła Zbigniewa Ziobry. W Sejmie przegłosowano również wniosek nielegalnej komisji śledczej ds. Pegasusa na zastosowanie do 30 dni aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości. [czytaj więcej]

Poseł Michał Woś zaznaczył, że w rządzie Donalda Tuska i w uśmiechniętej koalicji bezprawie goni bezprawie. Właściwie nie ma dnia, żeby oni nie łamali prawa – dodał.

– Sprawa Zbigniewa Ziobro jest sprawą – można powiedzieć – bardzo prostą. Ona wpisuje się wyłącznie w spektakl polityczny i hejt, który organizuje Donald Tusk w ramach kampanii pana Trzaskowskiego. Oni nie mają paliwa. Wiedzą, że drożyzna dosięga ludzi, iż portfele są puste, że ceny za prąd przychodzą. Ludzie widzą, jak oni nie dbają o Polaków (…). Oni boją się, że ludzie zaczną o tym rozmawiać, więc o czym informują paski w różnych telewizjach? O areszcie dla Zbigniewa Ziobry. Przecież to jest celowe działanie Donalda Tuska – zaznaczył poseł Michał Woś.

Polityk wyjaśnił, że Zbigniew Ziobro jako Prokurator Generalny, jako minister sprawiedliwości, ale też jako obywatel Rzeczypospolitej, jest zobowiązany do przestrzegania prawa, a prawo – jak zaznaczył – jest bardzo jasne. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że komisja śledcza ds. Pegasusa powołana przez Donalda Tuska jest nielegalna. Co więcej, komisja miała badać legalność decyzji sądów, a przecież konstytucja jasno wskazuje – jak podkreślił Michał Woś – że orzeczenia sądów są ostateczne i niekwestionowane.

– Okazuje się, że prokurator Bodnar przekazał, że z 578 przypadków użycia Pegasusa przez pięć lat, każdy jeden był za decyzją i zgodą sądu. To sądy decydowały – zaznaczył.

Polityk podkreślił również, iż każda decyzja Trybunału Konstytucyjnego jest wiążąca od momentu ogłoszenia i każdy obywatel powinien ich przestrzegać.

– Co mamy? Mamy ludzi ponad prawem od pana Tuska – panią Srokę, pana Zembaczyńskiego, pana Trelę, tych członków komisji śledczych, którzy powiedzieli: my orzeczenia nie będziemy przestrzegać – zwrócił uwagę gość Radia Maryja.

Dodał, że Zbigniew Ziobro będąc na leczeniu za granicą, wrócił do Polski, a później milion ludzi wiedziało, gdzie jest Zbigniew Ziobro, czyli w studiu Telewizji Republika.

– Milion ludzi wiedziało, że policja doprowadziła go do Sejmu, bo w Sejmie był o godz. 10.40, kiedy jeszcze komisja obradowała. Milion ludzi o tym wiedziało, a pani Sroka, pan Zembaczyński, pan Trela o tym nie wiedzieli. To jest absurd. Pokazuje to też świadectwo posła Wiplera, członka tej komisji, który powiedział przecież, co się tam działo, jak się szturchali łokciem, jak mówili „szybciej, szybciej, bo zaraz tu wejdzie”. Gdyby na tej sali były okna, to przez te okna by wyskakiwali. Tak się bali zeznań Zbigniewa Ziobro. Oni nie chcieli żadnych zeznań, oni chcieli tylko szopki politycznej. Większość ludzi śledzi obrazki. Oni chcieli w kamerach Zbigniewa Ziobro, którego policja gdzieś tam doprowadza – mówił poseł PiS.

Co więcej – jak zaznaczył poseł Michał Woś – Zbigniew Ziobro był przetrzymywany w piwnicy, w garażu budynku parlamentu, a Straż Marszałkowska przekazała, że przewodnicząca komisji, pani Magdalena Sroka, zabroniła doprowadzenia.

– Celowo go tam trzymali. Po co? Po to, żeby teraz wyprężyć muskuły i wysłać wniosek o areszt – wskazał.

W czwartek Sejm uchylił również immunitet posłowi Marcinowi Romanowskiemu oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i areszt. Kolejne uchylenie immunitetu posła PiS ma związek z przestawieniem przez prokuraturę nowych zarzutów w śledztwie dot. Funduszu Sprawiedliwości. [czytaj więcej]

– To jest ciąg dalszy spektaklu na kampanię wyborczą, żeby wyborcy Trzaskowskiego, ten najbardziej rozgrzany elektorat mówił o tym, że jakieś rzeczy się potwierdzają albo że Marcin Romanowski jest ścigany. (…) W prokuraturze Bodnara i bodnarowców nie ma znaczenia logika, nie ma znaczenia prawo, ale ma znaczenie wola polityczna Donalda Tuska i potrzeby kampanii – zaznaczył poseł Michał Woś.

Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj