M. Małecki: Polska potrzebuje elektrowni jądrowych. To jest kwestia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju
To Prawo i Sprawiedliwość nadało impet budowie elektrowni jądrowej w Choczewie. Obecny rząd opóźnił już projekt o kilka lat. Bardzo mocno patrzymy na ręce rządzącym, dopingujemy do pracy i liczymy, że środki rzeczywiście trafią na budowę elektrowni jądrowej w Choczewie. Polska potrzebuje elektrowni jądrowych. To jest kwestia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości, Maciej Małecki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
W czwartek Sejm procedował projekt dotyczący przyszłości budowy elektrowni atomowej. Uchwalono ustawę o dokapitalizowaniu budżetu spółki Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) kwotą do 60,2 mld złotych. Jednak warunkiem dokapitalizowania jest zgoda KE na pomoc publiczną. Jak zaznaczył poseł Maciej Małecki, jest to kontynuacja programu zapoczątkowanego przez Prawo i Sprawiedliwość.
– To Prawo i Sprawiedliwość nadało impet budowie elektrowni jądrowej w Choczewie. Obecny rząd opóźnił już projekt o kilka lat. Bardzo mocno patrzymy na ręce rządzącym, dopingujemy do pracy i liczymy, że środki rzeczywiście trafią na budowę elektrowni jądrowej w Choczewie. Polska potrzebuje elektrowni jądrowych. To jest kwestia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju – zaznaczył poseł Maciej Małecki.
Polityk dodał, iż rząd Prawa i Sprawiedliwości w swoim programie jako jeden z priorytetów stawiał sobie budowę polskiej elektrowni jądrowej. Kwota dofinasowania 60 mld zł – jak zaznaczył polityk PiS – jest podzielona na kilka lat i będzie trafiała do 2030 roku. Jednak nie wystarczy mówić: „chcemy budować elektrownię atomową” – zwrócił uwagę polityk.
– Ekipa Donalda Tuska ma złe doświadczenia w tej sprawie, bo jeśli zapytamy kogoś, co kojarzą ludzie z budową elektrowni jądrowej za czasów pierwszego rządu Donalda Tuska, to pada nazwisko Aleksandra Grada, byłego ministra skarbu państwa, który z rządu przeniósł się na bardzo dobrze płatną posadę do spółki, która miała budować elektrownię jądrową. Pęczniały kieszenie od dobrych wypłat, pęczniało konto od dobrych przelewów, ale atom się nie przesuwał w budowie – wskazał gość Radia Maryja.
Natomiast to Prawo i Sprawiedliwość – jak podkreślił poseł Maciej Małecki – podjęło realne działania dla budowy elektrowni jądrowej. „Dzisiaj atom wchodzi w fazę strategiczną” – zaznaczył.
W czwartek – w czasie debaty na temat procedowanej ustawy dot. budowy elektrowni jądrowej – poseł Maciej Małecki wskazywał również na szereg zagrożeń, którymi obecny koalicyjny rząd nie potrafi zarządzać. Jednym takim ryzykiem jest słaby rozwój spółki Polskie Elektrownie Jądrowe.
– Ta spółka powinna przyjmować nowych fachowców, rozwijać kompetencje, żeby mogła być rzeczywistym partnerem dla amerykańskich wykonawców. Po stronie wykonawców mamy konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel. Amerykanie to twardzi zawodnicy w biznesie. Stany są najbogatszym krajem nie dlatego, że kochają wszystkich wokół, ale dlatego iż twardo potrafią walczyć o swoje interesy. Jeśli ten kontrakt pomiędzy spółką Polskie Elektrownie Jądrowe a konsorcjum Westinghouse i Bechtel będzie na poziomie biznesowym, to musimy mieć dobrych ludzi po polskiej stronie. Spółka już powinna bardzo mocno dbać o swoje kadry – podkreślił.
Poseł Maciej Małecki zauważył również, że rząd PiS planował uruchomienie pierwszych bloków elektrowni jądrowej w 2033 roku. Jednak rząd Donalda Tuska opóźnił ten projekt. Jak dodał gość Radia Maryja, optymistycznie może to być dopiero rok 2038, a nawet 2040.
Drugim zagrożeniem dla realizacji projektu – o czym mówił polityk – jest brak dofinansowania Państwowej Agencji Atomistyki.
– Dlaczego Państwowa Agencja Atomistyki jest tak ważna? Ponieważ to właśnie ta instytucja będzie wydawała licencję na stosowanie w Polsce technologii. Tu się odbędzie licencjonowanie technologii. To nie jest segregator dokumentów. Technologia budowy elektrowni jądrowej to jest wagon albo ciężarówka dokumentów, które muszą być przejrzane, sprawdzone i ocenione w Państwowej Agencji Atomistyki, żeby fachowcy mogli dopuścić technologię do użycia w Polsce – podkreślił poseł Maciej Małecki.
Polityk dodał, że niestety nie widać jakiegoś specjalnego ruchu, by zatrudniać do Państwowej Agencji Atomistyki ludzi z wiedzą, z kompetencjami.
– Nie widzimy, żeby rząd zapalił zielone światło dla zwiększania polskich kompetencji w atomie – podkreślił.
❗Skasujcie niepotrzebne ministerstwo K. Kotuli, które zajmuje się liczeniem płci i dewiacjami, a wzmocnijcie służby Ministra odpowiedzialnego za budowę atomu. O tym mówiłem dziś w debacie o budowie elektrowni jądrowej👇 pic.twitter.com/YmvITJQ4jy
— Maciej Małecki (@malecki_m) February 20, 2025
Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




