fot. PAP/EPA

Sekretarz stanu USA z wizytą na Bliskim Wschodzie

Na Bliskim Wschodzie przebywa sekretarz stanu USA, Marco Rubio. Spotkał się z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Politycy rozmawiali o przyszłości Strefy Gazy i zagrożeniu ze strony Iranu.

Donald Trump forsuje plan przesiedlenia Palestyńczyków ze Strefy Gazy i objęcia jej obszaru amerykańskim nadzorem. Pomysł poparł premier Izraela, Benjamin Netanjahu. Nazwał go jedynym realnym rozwiązaniem. Oczekuje, że przesiedlenia będą miały charakter dobrowolny.

Bogaci mogli wyjechać. Ale jeśli inni ludzie chcieliby wyjechać, dajmy im wybór. Nie przymusowe wysiedlenie, nie czystki etniczne – mówił Benjamin Netanjahu, premier Izraela.

Propozycję Donalda Trumpa odrzucają liderzy państw arabskich. W Strefie Gazy trwa zawieszenie broni. W sobotę Hamas uwolnił trzech kolejnych zakładników. Napięcie w regionie wzrosło po niedzielnym ataku powietrznym Izraela, w którym zginęło trzech palestyńskich policjantów.

W marcu powinien rozpocząć się drugi etap porozumienia. Przewidywał on uwolnienie wszystkich zakładników, wycofanie się Izraela ze Strefy Gazy i trwały rozejm. Negocjacje w tej sprawie utknęły jednak w martwym punkcie.

Na rozmowy do Izraela przyjechał sekretarz stanu USA, Marco Rubio. Zgodził się z premierem Benjaminem Netanjahu, że największym wyzwaniem na Bliskim Wschodzie jest Iran.

Jest największym źródłem niestabilności, stoi za każdą grupą terrorystyczną, za każdym aktem przemocy, za każdą destabilizującą działalnością, za wszystkim, co zagraża pokojowi i stabilności milionów ludzi, którzy nazywają ten region domem – zaznaczył Marco Rubio, sekretarz stanu USA.

Izrael i Stany Zjednoczone chcą uniemożliwić Iranowi wejście w posiadanie broni jądrowej. Waszyngton zapowiada w tej sprawie dalsze naciski. To pierwsza wizyta Macro Rubio – jako sekretarza stanu – w regionie. Polityk ma brać udział w negocjacjach, do jakich dojdzie w Arabii Saudyjskiej.

TV Trwam News

drukuj