MON, Ministerstwo Infrastruktury i samorządy przeciwne pomysłowi resortu klimatu w sprawie objęcia ścisłą ochroną kolejnych gatunków ptaków
W rządzie trwa spór o objęcie ścisłą ochroną kolejnych gatunków ptaków. Może to sparaliżować realizację strategicznych inwestycji, m.in. Tarczy Wschód. O sprawie poinformował Dziennik Gazeta Prawna. Rozszerzenia listy gatunków chronionych chce resort klimatu. Pomysłowi sprzeciwia się temu m.in. Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Infrastruktury oraz samorządy.
Objęcie ochroną kolejnych gatunków to nie tylko zakaz polowań, ale też konieczność pozyskiwania zezwoleń np. na usuwanie gniazd. MON w tym kontekście wymienił Operację „Feniks” prowadzoną na terenach popowodziowych czy program Tarcza Wschód.
Z kolei Ministerstwo Infrastruktury przestrzega przed opóźnieniami liczonymi w miesiącach, a nawet latach, szczególnie w przypadku inwestycji drogowych, kolejowych czy lotniczych.
Były minister środowiska, poseł PiS, Michał Woś, ocenił, że resort klimatu realizuje skrajnie zideologizowaną agendę organizacji ekoterrorystycznych.
– Stanowisko Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Infrastruktury pokazuje, że zideologizowane podejście – byle robić to, co chcą organizacje tzw. ekologiczne, które są finansowane z potężnych zagranicznych źródeł – wstrzymuje rozwój i inwestycje. Dobrze, iż stanowiska są takie, ale pytanie, jak to się skończy w rządzie, bo ten rząd nie działa w interesie Polski, ale forsuje bardzo złe dla Polski rozwiązania – zauważył Michał Woś.
Przeciwko proponowanym przez resort klimatu zmianom są też Polski Związek Łowiecki i Krajowa Rada Izb Rolniczych.
RIRM



