PAP/Łukasz Gągulski

E. Karasiński: Dr Karol Nawrocki jest atakowany przez ludzi, którzy mienią się działaczami opozycji antykomunistycznej, a w rzeczywistości byli reformatorami PRL-u

Nie pozwolimy, aby krzyże były zdejmowane, aby dzieci w szkołach były deprawowane, aby osoby duchowne podlegały prześladowaniom. Gdybyśmy dzisiaj nie poparli dr. Karola Nawrockiego, zaprzeczylibyśmy naszej walce w latach 80. Kandydat jest atakowany przez ludzi, którzy mienią się działaczami opozycji antykomunistycznej, a w rzeczywistości byli reformatorami PRL-u. Natomiast on całym swoim życiem udowadnia nam, że dla niego naczelnymi wartościami są święte dla Polaków hasła: „Bóg, honor, Ojczyzna” – wskazał Eugeniusz Karasiński, przewodniczący Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, na antenie Radia Maryja w środowej audycji „Aktualności dnia”.

Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego wystosowało apel do Polaków dotyczący zbliżających się wyborów prezydenckich.

– Apelujemy do prawych Polaków, aby nie dopuścili do sytuacji, gdzie Polska może stracić niepodległość. My, ludzie „Solidarności”, wyrośliśmy na nauce społecznej Kościoła katolickiego i etyki chrześcijańskiej. Nie możemy pozwolić, żeby zło zatriumfowało. Filozof Edmund Burke napisał, że „aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił”. Dlatego nie możemy milczeć – zaznaczył Eugeniusz Karasiński.

Gość Radia Maryja wyjaśnił, że „naszemu wsparciu dla kandydatury dr. Karola Nawrockiego towarzyszy świadomość, kim jest jego kontrkandydat, czyli Rafał Trzaskowski”.

– Nie pozwolimy, aby krzyże były zdejmowane, aby dzieci w szkołach były deprawowane, aby osoby duchowne podlegały prześladowaniom. (…) Musimy się temu przeciwstawić. Kandydatem, który nam to gwarantuje, jest dr Karol Nawrocki. On całym swoim życiem udowadnia nam, że dla niego naczelnymi wartościami są święte dla Polaków hasła: „Bóg, honor, Ojczyzna” – wskazał.

Przewodniczący Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego powiedział, że walka, którą toczyli ludzie „Solidarności” czterdzieści lat temu „staje się bezsensowna”.

– Gdybyśmy dzisiaj nie poparli dr. Karola Nawrockiego, to zaprzeczylibyśmy naszej walce w latach 80. Co prawda osoba kandydata jest atakowana przez ludzi, którzy mienią się działaczami opozycji antykomunistycznej, a w rzeczywistości byli reformatorami PRL-u. Seweryn Blumsztajn, (…) Maciej Kozłowski, Krzysztof Król, Bogdan Lis, Andrzej Seweryn, Stefan Niesiołowski – to są ludzie, którzy „powinni nosić oczy w kieszeni” – zwrócił uwagę Eugeniusz Krasiński.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że największym zagrożeniem, jakie niosą za sobą zbliżające się wybory prezydenckie „jest domknięcie systemu przez neokomunistów, przez ugrupowanie lewackie tworzące tzw. koalicję 13 grudnia”.

– To śmiertelne zagrożenie dla polskiego bytu. Teraz nie mówią o tym w kampanii wyborczej, ale planują wprowadzić euro, żeby Polska utraciła wolność gospodarczą; być może wprowadzą europejską armię, gdzie będziemy najwyżej dowódcami plutonu, chyba że lewacki oficer znajdzie się w sztabie. Całkowicie stracimy cechy państwa polskiego. (…) W XVIII w. zawołaniem było: „Do broni!”. Dzisiaj powinno nim być: „Do urn, Polacy!” – przestrzegł przewodniczący Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.

Rozmowa z Eugeniuszem Karasińskim dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu]

***

Pełna treść apelu Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym
Regionu Śląsko-Dąbrowskiego z dnia 25 stycznia 2025 roku:

Zwycięstwo i zaprzysiężenie Donalda Trumpa w dniu 20 stycznia 2025 roku na prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej obudziło głębokie nadzieje całego cywilizowanego świata na powrót do fundamentalnych chrześcijańskich wartości cywilizacji Zachodu, w której Polska zajmuje od tysiąca lat poczesne miejsce. Wybór 47. prezydenta USA to także nadzieja dla naszej Ojczyzny, w której od feralnego 13 grudnia 2023 roku władze sprawuje postkomunistyczna koalicja, burząca dorobek poprzednich lat i rujnująca Rzeczpospolitą zarówno w wymiarze tak gospodarczym, jak i politycznym. Zniszczenie najważniejszych projektów gospodarczych, czego najlepszym przykładem jest fundamentalny dla naszej gospodarki Centralny Port Komunikacyjny, doprowadzenie w ciągu zaledwie jednego roku do upadku spółek państwowych jak Orlen, który jeszcze przed rokiem znajdował się w światowej czołówce, zrujnowanie systemu prawnego oraz łamanie konstytucji wprost to tylko niektóre efekty tego rządu – rządu, którego premier Donald Tusk zapowiedział expressis verbis: „Wszystko będzie zgodnie z prawem, tak jak my je rozumiemy”. Trudno o większą butę i cynizm. Nie sposób takiego rządzenia Rzecząpospolitą nie łączyć z polityką rządu Tuska wobec Niemiec, w których interesie ewidentnie on działa, czego najlepszym przykładem jest przejęcie przez niemiecką spółkę portu w Szczecinie. Tak prowadzona polityka na korzyść niemieckich interesów widoczna jest zarówno w polityce wewnętrznej Tuska, jak i zagranicznej – nic zatem dziwnego, iż zdominowany przez lewaków i niemieckich popleczników Parlament Europejski przyjmuje butne i bezczelne wystąpienia Tuska brawami na stojąco, przypominające owacje na stojąco dla Putina w rosyjskiej Dumie. Wszystko to mieści si ę w słowach, wygłoszonych po niemiecku na końcu niesławnego, wiernopoddańczego pożegnania Tuska odchodzącej równie niesławnej pamięci kanclerz Niemiec Angeli Merkel: „Für Deutschland!”. To motto całej polityki Donalda Tuska, nic zatem dziwnego, że niemiecki tygodnik „Der Spiegel” napisał Tuskowi laurkę: „Polak może ostatecznie być tym Europejczykiem, który najlepiej poradzi sobie z Donaldem Trumpem”. Zważywszy, iż Donald Trump stanowi gwarancję przywrócenia Rzeczypospolitej podmiotowej roli w polityce europejskiej, to zawołanie Tuska nie tylko najlepiej określa jego rolę, jaką odgrywa w Polsce dla niemieckich interesów, ale także rolę, jaką wyznaczyli mu Niemcy w ich polityce wypychania z Europy Stanów Zjednoczonych, stanowiących ostatnią i najsilniejszą zaporę wobec planowanej niemieckiej hegemonii na naszym kontynencie.

W związku z powyższym największego od roku 1989 znaczenia nabierają wybory prezydenckie, wyznaczone na dzień 18 maja tego roku, dzień urodzin Wielkiego Polaka – św. Jana Pawła II. Łatwo sobie wyobrazić, jaki upadek – porównywalny tylko z rokiem 1795 – stałby się udziałem naszej Ojczyzny, gdyby na czele naszego Państwa stanął przedstawiciel współczesnej targowicy. Wzywamy zatem wszystkich Rodaków, wszystkich ludzi dobrej woli, wszystkich patriotów do największej mobilizacji i działania na rzecz wyboru na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przedstawiciela Obozu Patriotycznego. To nie jest wybór pomiędzy różnymi stronami politycznej sceny, lecz wybór pomiędzy Polską Niepodległą a Polską znowu wymazaną z mapy Europy – tym razem prawdopodobnie już na zawsze. Jak niegdyś nasi Ojcowie wołali: „Do broni!”, tak teraz my wołamy: „Do urn!” – bo o Wolność i Niepodległość naszej Ojczyzny tu walka idzie, o świętą Najjaśniejszą Rzeczpospolitą!

W imieniu stowarzyszenia przewodniczący Eugeniusz Karasiński

radiomaryja.pl

drukuj