Premier może sprawiać problemy przy wyłonieniu nowego prezesa Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN
Rusza proces wyłaniania nowego prezesa Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Choć kadencja obecnej prezes –Joanny Lemańskiej – kończy się wiosną, to już na ten miesiąc zaplanowano zgromadzenie sędziów, na którym ma dojść do wyłonienia trójki spośród pięciu kandydatów – podają media.
Rusza proces wyłaniania nowego prezesa Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Problemem może być sprzeciw premiera. Pod decyzją o powołaniu konieczna jest kontrasygnata szefa rządu, której – po pamiętnej awanturze w podobnej sprawie – dokument najpewniej nie uzyska.
Były wiceminister sprawiedliwości, Michał Woś, spodziewa się takiego scenariusza. Poseł Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że źródła prawa dla obecnej koalicji rządzącej nie mają żadnego znaczenia, dlatego nie dziwi już nic, co robi ta władza.
– Jest bardzo duży problem w przestrzeganiu prawa przez Donalda Tuska i za to bezprawie Donald Tusk po prostu odpowie i to odpowie nie tylko moralnie, nie tylko politycznie, ale – jestem o tym głęboko przekonany – odpowie karnie za (…) bezeceństwa, które wyrabia, a próba bojkotu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, tej komisji, która powinna wyłonić kandydatów (…) jest problemem, jest wyzwaniem, ale w pierwszej kolejności należy wezwać Donalda Tuska do przestrzegania prawa – mówił Michał Woś.
Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego jest nieuznawana przez rządzących. Brak prezesa zapewne utrudni działanie tej Izbie, ale nie na tyle, by ją sparaliżować. Jest to istotne, bo to właśnie ta Izba orzeka o ważności wyborów.
RIRM



