fot. PAP/EPA

Prezydent Gruzji w pierwszym dniu sprawowania urzędu podpisał nowelizację ustawy o demonstracjach

Micheil Kawelaszwili, w pierwszym dniu sprawowania urzędu prezydenta Gruzji, podpisał nowelizację ustawy o demonstracjach. Dokument wprowadza m.in. zakaz zakrywania twarzy przez protestujących oraz używania laserów i fajerwerków podczas wieców – poinformowały media.

W ten sposób policja uzyskała więcej podstaw prawnych do zatrzymywania obywateli podczas demonstracji oraz podwyższono wysokość grzywien za wykroczenia.

Według ekspertów i dziennikarzy wprowadzone zmiany są sprzeczne z międzynarodowymi standardami dotyczącymi wolności zgromadzeń, co potwierdzają raporty ONZ i orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Politolog Karol Kaźmierczak powiedział, że Gruzja pogrąża się w ostrzej polaryzacji społeczno-politycznej. Wydaje się jednak, że opozycja osiągnęła pewien kres swojej mobilizacji – dodał ekspert.

– Oczywiście podważa to w jakiś sposób legitymizację władzy. Jednak wydaje się, że nie na tyle, aby była zmuszona w jakiś sposób oddać władzę. Mówiąc kolokwialnie, jest za mało ludzi w zbyt małej ilości miejsc, by władza poczuła się zmuszona do ustąpienia wobec niepanowania nad sytuacją. Władza nad sytuacją panuje, jest w stanie ochraniać parlament i jest w stanie wyciskać protestujących spod parlamentu, jest w stanie aresztować protestujących, którzy dopuszczają się starć, którzy dopuszczają się zakłóceń porządku (…) Władza panuje nad sytuacją, więc będziemy mieli do czynienia raczej z dalszym przeciąganiem się tego typu zjawisk – zaznaczył Karol Kaźmierczak.

Od 28 listopada w całej Gruzji trwają antyrządowe protesty, które rozpoczęły się po tym, gdy władze ogłosiły zawieszenie negocjacje z UE do 2028 roku.

RIRM

drukuj