fot. PAP/Leszek Szymański

Będą zmiany w ściąganiu mandatów za przekroczenie prędkości zarejestrowane na fotoradarze

Będą zmiany w ściąganiu mandatów za przekroczenie prędkości zarejestrowane na fotoradarze. Resort infrastruktury pracuje nad przepisami, które mają uniemożliwić oszukiwanie podczas wskazywania kierującego samochodem przekraczającym prędkość.

Obecnie właściciel, który nie wskaże takiej osoby, nie otrzymuje punktów karnych. Obywatele innych państw często unikają całej kary. Minister Dariusz Klimczak powiedział, że skala problemu jest bardzo duża.

Niestety bardzo wielu obcokrajowców znika z Polski, nie płaci mandatów. Także wiele firm powołuje się na nieistniejące osoby, podaje fikcyjne dane, wskazuje osoby, których można szukać w polu. Nie możemy sobie na to pozwolić, że statystyka ściągalności mandatów z elektronicznego systemu jest około 60 procent – wskazał Dariusz Klimczak.

Według wstępnych założeń to na właścicielu pojazdu ciążyłby obowiązek udowodnienia, kto siedział za kierownicą, gdy zostało popełnione wykroczenie. W innym przypadku to on otrzyma mandat i punkty karne. Szczegóły rozwiązań mają być znane w przyszłym roku.

Obecnie wszystkie stacjonarne fotoradary w Polsce są obsługiwane przez Główny Inspektorat Ruchu Drogowego.

RIRM

drukuj