fot. pixabay.com

Opiłowywania katolików ciąg dalszy. Policja brutalnie wkroczyła do klasztoru dominikanów w Lublinie w poszukiwaniu posła Marcina Romanowskiego  

Tuż przed Uroczystością Bożego Narodzenia policja brutalnie wkroczyła do klasztoru dominikanów w Lublinie w poszukiwaniu posła Marcina Romanowskiego. W ocenie byłego wiceministra sprawiedliwości to jawne złamanie konkordatu i kolejny element kampanii opiłowywania katolików.

Kilka dni przed Prokuratura Krajowa pod kierownictwem Adama Bodnara zleciła przeszukanie w klasztorze dominikanów pw. św. Stanisława w Lublinie. Rzekomo miał tam ukrywać się Marcin Romanowski.

Jak wynika z relacji Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, do klasztoru miało wkroczyć sześciu funkcjonariuszy w kominiarkach uzbrojonych w pistolety, kamery i aparaty fotograficzne.

Organizacja wskazała w oświadczeniu, że policjanci zbezcześcili cele zakonne i bezprawnie fotografowali wnętrza. Dodała, iż cała akcja bardziej przypominała sceny z państw totalitarnych niż cywilizowanej Rzeczypospolitej Polskiej.

Sprawę skomentował poseł Marcin Romanowski. Wskazał, że ten akt jest nie tylko złamaniem konkordatu i Kodeksu postępowania karnego. Stanowi też dowód na to, jak daleko obecny reżim jest gotów się posunąć w swojej walce z Kościołem katolickim.

RIRM

drukuj