O. prof. M. Raczkiewicz CSsR o Bożym Narodzeniu w Hiszpanii: My, którzy spędzamy czas świąt poza granicami Polski, odkrywamy piękno i bogactwo naszej polskiej tradycji
My, którzy spędzamy czas świąt poza granicami Polski, odkrywamy piękno i bogactwo naszej polskiej tradycji. Od wielu ludzi słyszę, że na stole może braknąć wszystkiego, ale musi być opłatek. Ten fragmencik, którego brakuje w opłatku, oznacza, iż w Polsce w rodzinie o nas się pamięta. Później spotykając się na Pasterce, z jednej strony odczuwamy odległość, ale z drugiej strony doceniamy to, że możemy wspólnie rozpocząć okres Bożego Narodzenia – oznajmił o. prof. Marek Raczkiewicz CSsR, redemptorysta posługujący w Madrycie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Przeżywamy Wigilię Bożego Narodzenia. To szczególny czas oczekiwania na przyjście Jezusa. Ludzie w wielu zakątkach świata zasiadają do wspólnej wieczerzy. W Hiszpanii Boże Narodzenie to okazja do spotkań w rodzinnym gronie. W przeciwieństwie do Polski nie ma tam przystrojonej choinki, a dom zdobi żłóbek.
– Hiszpańskie tradycje związane z Bożym Narodzeniem są piękne i bogate. Dzisiaj najważniejszym wydarzeniem jest kolacja wigilijna w rodzinie. 25 grudnia odbywa się spotkanie w rodzinie, spotkanie przy stole. Taki obiad może trwać nawet kilka godzin. Od wieków Boże Narodzenie miało charakter bardzo rodzinny. W tradycji hiszpańskiej nie ma choinki, natomiast w każdym domu ludzi wierzących budowane są piękne żłóbki, niektóre zajmują nawet pół pokoju – mówił o. prof. Marek Raczkiewicz CSsR.
Hiszpanie świętowanie Bożego Narodzenia rozpoczynają już 22 grudnia. Okres ten kończy się 6 stycznia.
– W Hiszpanii okres Bożego Narodzenia rozpoczyna się właściwie już 22 grudnia, ponieważ ma miejsce słynna loteria. Jej początki sięgają końca XVIII wieku. W tym dniu wszyscy czekają na główną nagrodę, gdzie można wygrać sporą kwotę pieniędzy, co jest potrzebne ze względu na kryzys ekonomiczny, drożyznę, brak pracy. Oczywiście najważniejsza jest Wigilia i Boże Narodzenie. W Hiszpanii nie ma opłatka, ale w wielu regionach na stole pojawia się indyk. Nie ma 12 tradycyjnych dań, ale ludzie starają się spędzić czas w rodzinie. Dla wielu jest to jedyny moment w roku, kiedy mogą spotkać się wszyscy przy wspólnym stole. Okres Bożego Narodzenia trwa tutaj w zasadzie do szóstego stycznia – oznajmił redemptorysta posługujący w Madrycie.
Święto Trzech Króli jest dla Hiszpanów niezwykle ważne. To kolejny dzień, kiedy mogą spotkać się w rodzinnym gronie. Tego dnia dzieci dostają prezenty.
– Podczas święta Trzech Króli mędrcy przyjeżdżają do wielkich miast i odbywa się wspólne świętowanie na placach. Jednocześnie jest to także święto bardzo rodzinne, ponieważ Trzej Królowie przewożą oczekiwane przez wszystkie dzieci prezenty. Jest to dzień, kiedy rodzina może spotkać się jeszcze raz spotkać, porozmawiać i poświętować. Dla dzieci siódmy stycznia jest zawsze dniem wolnym, by mogły się jeszcze pocieszyć otrzymanymi prezentami – wyjaśnił duchowny.
O. prof. Marek Raczkiewicz CSsR podkreślił, że Polacy na obczyźnie wskazują, iż na ich stole nie może zabraknąć opłatka, a jego odłamana część symbolizuje, że ktoś w Polsce o nich pamięta.
– My, którzy spędzamy czas świąt poza granicami Polski, odkrywamy piękno i bogactwo naszej polskiej tradycji. Od wielu ludzi słyszę, że na stole może braknąć wszystkiego, ale musi być opłatek. Ten fragmencik, którego brakuje w opłatku, oznacza, iż w Polsce w rodzinie o nas się pamięta. Później spotykając się na Pasterce, z jednej strony odczuwamy odległość, ale z drugiej strony doceniamy to, że możemy wspólnie rozpocząć okres Bożego Narodzenia- akcentował gość „Aktualności dnia”.
Całą rozmowę z o. prof. Markiem Raczkiewiczem CSsR można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl




