Państwo Islamskie usiłuje odzyskać przyczółek w Syrii
Chaos, jaki nastąpił w Syrii po upadku reżimu Baszara al-Asada „toruje drogę” do powrotu do tego kraju Państwa Islamskiego (IS), terrorystycznego ekstremistycznego ugrupowania islamistycznego – ostrzegła w piątek stacja BBC, powołując się na dowódcę Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) Mazluma Abdiego.
Aktywność IS wzrosła. Istnieje coraz większe ryzyko odrodzenia się tego ugrupowania – zaalarmował kurdyjski generał w rozmowie z dziennikarzem BBC.
„Mają teraz więcej możliwości i więcej okazji” – zauważył.
Według raportów wywiadowczych bojownicy Państwa Islamskiego przejęli część broni i amunicji pozostawionej przez wojska reżimu syryjskiego.
Zdaniem Abdiego powrót IS „już się rozpoczął”, obecnie zaś istnieje „realne zagrożenie”, że bojownicy IS będą próbowali odbić z więzień w północno-wschodniej Syrii około 10 tys. członków ugrupowania, które w ubiegłej dekadzie próbowało zbudować islamistyczny kalifat. W obozach internowania przebywa również około 50 tys. członków ich rodzin. Odrodzeniu się IS sprzyja turecka ofensywa – podkreślił generał.
Trzon SDF tworzą Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG) – grupa postrzegana przez Ankarę jako przedłużenie zdelegalizowanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), której bojownicy walczą z państwem tureckim od 40 lat. Turcja i wspierane przez nią ugrupowania zbrojne atakują rejon kurdyjskiego miasta Kobane.
Dlatego SDF musiały skierować część sił do obrony, przerywając operacje antyterrorystyczne wymierzone w IS. Wielu strażników więziennych wróciło do domów, aby bronić swoich wiosek – wyjaśniło BBC.
„Największym zagrożeniem jest teraz Turcja. Nasze jednostki giną w wyniku tureckich nalotów” – powiedział generał Abdi.
„Te ataki muszą się skończyć” – oznajmił.
O ryzyku powrotu IS mówił dzień wcześniej minister spraw zagranicznych Iraku Fuad Husajn w rozmowie z Hamishem Falconerem, wiceministrem w rządzie Wielkiej Brytanii, odpowiadającym za region Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Sytuacja w więzieniach i na froncie może „mieć wpływ na bezpieczeństwo zarówno w Syrii, jak i Iraku” – ostrzegł.
PAP




